1 00:00:10,010 --> 00:00:12,350 NETFLIX — SERIAL ORYGINALNY 2 00:01:15,450 --> 00:01:17,580 - Co zrobiłem? - Domyśla się pan? 3 00:01:17,660 --> 00:01:20,000 Tak. Nie zwracałem uwagi na drogę. 4 00:01:20,080 --> 00:01:22,040 Przepraszam, mam dużo na głowie. 5 00:01:22,123 --> 00:01:24,883 To moja… ostatnia noc w Los Angeles. 6 00:01:25,418 --> 00:01:26,248 Chwileczkę. 7 00:01:28,213 --> 00:01:29,173 Skądś cię znam. 8 00:01:29,255 --> 00:01:32,005 Możliwe. Pracowałem dla policji. 9 00:01:32,092 --> 00:01:32,932 O tak? 10 00:01:33,009 --> 00:01:37,219 Tak. Jako diabeł rozwiązujący zbrodnie. Fajnie było, ale się skończyło. 11 00:01:37,305 --> 00:01:39,345 - Od wojny. - Na Bliskim Wschodzie? 12 00:01:40,058 --> 00:01:42,058 Raczej na stadionie. Miesiąc temu. 13 00:01:42,143 --> 00:01:45,483 Walczyłem z bratem i jego aniołami o niebiański tron. 14 00:01:45,563 --> 00:01:47,273 - Bardzo biblijne. - Wygrałeś? 15 00:01:47,357 --> 00:01:49,857 Tak, ale musiałem polecieć do Silver City, 16 00:01:49,943 --> 00:01:54,073 ocalić ukochaną, zapalić się, udowodnić swoją wartość, przestać się palić… 17 00:01:54,155 --> 00:01:57,075 Krótko mówiąc, jestem teraz Panem Najwyższym. 18 00:01:58,785 --> 00:02:00,825 Czyli że właśnie zatrzymałem Boga? 19 00:02:00,912 --> 00:02:04,372 Niezupełnie. Muszę wstąpić na niebiosa i zasiąść na tronie. 20 00:02:04,457 --> 00:02:05,667 Robię to jutro. 21 00:02:06,334 --> 00:02:07,844 Chwileczkę. 22 00:02:08,503 --> 00:02:13,093 Teraz kojarzę. Lubisz jeździć szybko z włączoną syreną. 23 00:02:13,174 --> 00:02:16,054 Tak. Bałem się, że mnie nie rozpoznasz. 24 00:02:16,970 --> 00:02:20,310 Cieszę się, że znów na ciebie wpadłem. Muszę podziękować. 25 00:02:20,390 --> 00:02:23,140 Kupiłeś coś ładnego za te pieniądze ode mnie? 26 00:02:23,226 --> 00:02:24,686 O tak. 27 00:02:24,769 --> 00:02:27,479 Kupiłem lisią kitę na antenę na motorze. 28 00:02:27,564 --> 00:02:29,404 Kupiłem to i… 29 00:02:30,108 --> 00:02:31,278 mnóstwo kokainy. 30 00:02:32,277 --> 00:02:37,817 Tak. To wyzwala. Zaspokajanie pragnień zmieniło mi życie. 31 00:02:37,907 --> 00:02:42,117 Cudnie. Jako władca wszechświata chcę stawiać na indywidualne podejście. 32 00:02:42,203 --> 00:02:43,043 Jasne. 33 00:02:45,248 --> 00:02:47,878 Chociaż nie wszystko dobrze poszło. 34 00:02:47,959 --> 00:02:52,339 Podpadłem w pracy, więc do emerytury jestem skazany na motocykl. 35 00:02:53,256 --> 00:02:54,336 Żona mnie rzuciła. 36 00:02:55,341 --> 00:02:56,341 Zabrała dom. 37 00:02:57,719 --> 00:02:59,299 Teraz mieszkam na łodzi! 38 00:02:59,888 --> 00:03:02,558 Mnóstwo świetnych ludzi mieszka na przystani. 39 00:03:03,308 --> 00:03:04,308 Bardzo lubią pić. 40 00:03:05,393 --> 00:03:06,233 O tak? 41 00:03:06,728 --> 00:03:09,358 Cieszę się, że mogłem ci podziękować. 42 00:03:09,439 --> 00:03:10,269 No cóż… 43 00:03:10,982 --> 00:03:11,822 Nie ma za co. 44 00:03:12,734 --> 00:03:13,744 Hej. 45 00:03:16,196 --> 00:03:18,106 Dasz jeszcze kasy, jak ostatnio? 46 00:03:24,370 --> 00:03:25,370 UPADŁY1 47 00:03:35,965 --> 00:03:37,545 PARKINGOWY 48 00:03:42,805 --> 00:03:43,845 No proszę. 49 00:03:44,432 --> 00:03:45,772 Cześć, Chloe. 50 00:03:47,143 --> 00:03:48,853 Dziwne, że tak mnie nazywasz. 51 00:03:49,437 --> 00:03:51,267 - Nie lubisz tego? - Uwielbiam. 52 00:03:53,024 --> 00:03:54,614 - Idziemy? - Tak. 53 00:03:55,235 --> 00:03:56,985 Nie mogę się doczekać. 54 00:03:57,654 --> 00:03:58,574 Ja też nie. 55 00:04:02,033 --> 00:04:03,453 „GENIUSZ UCIECZKI” 56 00:04:13,503 --> 00:04:17,593 To jedyny na świecie prywatny klub dla iluzjonistów. 57 00:04:17,674 --> 00:04:20,224 Poza tym, który założyłem z Rasputinem. 58 00:04:20,301 --> 00:04:21,841 Romanowowie byli wściekli. 59 00:04:22,387 --> 00:04:24,007 Wiesz, kim jest Dai Vernon? 60 00:04:25,139 --> 00:04:27,179 Ten profesor? Nieważne. 61 00:04:27,267 --> 00:04:32,147 Vernon wyzwał młodego Davida Copperfielda na pojedynek w piciu przy tamtym barze. 62 00:04:35,066 --> 00:04:37,356 Był 1971 rok. Ja sędziowałem. 63 00:04:37,443 --> 00:04:39,363 Naprawdę? Kto wygrał? 64 00:04:39,445 --> 00:04:42,155 Ja, oczywiście. Nie mogłem się powstrzymać. 65 00:04:42,240 --> 00:04:44,580 Rety, nie mogę uwierzyć. Spójrz. 66 00:04:46,286 --> 00:04:47,286 To Jon Armstrong. 67 00:04:47,370 --> 00:04:50,210 Jeden z najlepszych prestidigitatorów na świecie. 68 00:04:51,165 --> 00:04:51,995 Tędy. 69 00:04:54,252 --> 00:04:56,842 Wypatruj sekretnych przejść. 70 00:04:58,965 --> 00:05:01,085 Zawsze chciałam tu przyjść. 71 00:05:01,175 --> 00:05:03,295 - Wyglądasz niesamowicie. - Dziękuję. 72 00:05:03,386 --> 00:05:05,306 Ale czemu magia na ostatnią noc? 73 00:05:05,388 --> 00:05:07,468 Cóż bardziej magicznego od magii? 74 00:05:07,557 --> 00:05:09,847 Magia wydaje się trochę dziecinna. 75 00:05:09,934 --> 00:05:13,694 Zręczność, spryt i zwodzenie bez kłamania? Czego tu nie kochać? 76 00:05:13,771 --> 00:05:15,821 - Uwaga. - Dzień dobry. 77 00:05:17,191 --> 00:05:19,691 Więc tu wszędzie są zagadki do rozwiązania? 78 00:05:19,777 --> 00:05:23,737 Niczego nie będziemy rozwiązywać, to popsułoby nam zabawę. 79 00:05:23,823 --> 00:05:24,873 Dziękuję, Bones. 80 00:05:24,949 --> 00:05:26,119 Schudłeś? 81 00:05:26,784 --> 00:05:28,204 - Możemy? - Tak. 82 00:05:28,286 --> 00:05:34,286 Chyba nie sądzisz, że przez cały wieczór nie spróbuję rozgryźć żadnych sztuczek? 83 00:05:34,375 --> 00:05:38,085 Jesteś poszukiwaczką prawdy, co czyni cię świetnym detektywem. 84 00:05:38,171 --> 00:05:40,131 Ja poszukuję zachwytu. 85 00:05:40,214 --> 00:05:41,634 Poszukujesz zachwytu? 86 00:05:41,716 --> 00:05:45,386 Również narkotyków, rozpasania i niedostępnych gatunków whisky. 87 00:05:45,470 --> 00:05:48,010 Dziś będziesz musiała podzielać mój zachwyt. 88 00:05:48,097 --> 00:05:48,967 Na zdrowie. 89 00:05:50,558 --> 00:05:52,308 Dla jasności, 90 00:05:52,393 --> 00:05:53,233 jutro 91 00:05:53,936 --> 00:05:57,566 zostaniesz Bogiem i będziesz wiedział, jak wszystko działa? 92 00:05:59,859 --> 00:06:02,069 To bardzo miłe, 93 00:06:02,153 --> 00:06:06,163 że chcesz spędzić ze mną swoją ostatnią noc zachwytu. 94 00:06:06,240 --> 00:06:08,410 Tak. No właśnie. 95 00:06:08,493 --> 00:06:10,453 Właśnie się zastanawiałem, 96 00:06:10,536 --> 00:06:12,866 czy naprawdę musimy zacząć od jutra? 97 00:06:12,955 --> 00:06:14,615 Świetnie się bawimy. 98 00:06:15,291 --> 00:06:17,631 Babci Penelope urosło serce, 99 00:06:17,710 --> 00:06:19,250 bo spędza czas z Trixie. 100 00:06:19,337 --> 00:06:21,457 Czemu nie przedłużymy wakacji? 101 00:06:21,547 --> 00:06:25,297 Tak, dobrze się bawimy i jest świetnie, 102 00:06:25,385 --> 00:06:28,175 ale już raz opóźniłeś koronację. 103 00:06:28,262 --> 00:06:29,512 Nie musimy tam być? 104 00:06:29,597 --> 00:06:31,637 Prędzej czy później. Tak. 105 00:06:31,724 --> 00:06:34,194 Przecież niebo się nie zawali. 106 00:06:35,228 --> 00:06:37,608 Jesteś pewien, bo wydaje mi się, że… 107 00:06:37,688 --> 00:06:40,068 Wrócimy do tego. Zaczyna się. Chodź. 108 00:06:41,859 --> 00:06:44,609 Oto powód naszej dzisiejszej wizyty. 109 00:06:44,695 --> 00:06:47,695 Ostatni występ Magnara Wspaniałego. 110 00:06:47,782 --> 00:06:50,032 Jego? Wygląda jak sprzed stu lat. 111 00:06:50,118 --> 00:06:52,038 Dokładnie sprzed stu dwudziestu. 112 00:06:52,120 --> 00:06:55,290 Pierwszy Magnar stworzył doskonały pokaz, 113 00:06:55,373 --> 00:06:57,173 po czym przekazał go uczniowi. 114 00:06:57,250 --> 00:07:00,670 Ten przekazał go swojemu. Podczas dzisiejszego pokazu… 115 00:07:00,753 --> 00:07:02,713 Zostanie on przekazany dalej. 116 00:07:03,506 --> 00:07:05,296 Nie potrafisz się powstrzymać? 117 00:07:05,383 --> 00:07:07,263 Panie Morningstar. 118 00:07:07,343 --> 00:07:08,593 Tędy, proszę. 119 00:07:10,513 --> 00:07:12,523 - Nie mogę się doczekać. - Dzięki. 120 00:07:13,224 --> 00:07:14,734 Podczas… 121 00:07:16,436 --> 00:07:21,356 mojego ostatniego występu na scenie… 122 00:07:26,654 --> 00:07:29,074 dosłownie pokonam śmierć 123 00:07:29,866 --> 00:07:31,446 i powstanę… 124 00:07:32,326 --> 00:07:33,866 z martwych! 125 00:07:47,884 --> 00:07:48,974 Przekręciła klucz. 126 00:08:05,985 --> 00:08:09,315 Skrzynia musi mieć jakiś mechanizm, który… 127 00:08:09,405 --> 00:08:13,325 Proszę cię! Nie rozwiązujemy dziś żadnych zagadek. 128 00:08:26,005 --> 00:08:27,625 Zmartwychwstanie! 129 00:08:38,768 --> 00:08:40,308 Dobry jest, nie? 130 00:08:53,658 --> 00:08:57,828 Proszę zachować spokój i niczego nie dotykać. 131 00:08:57,912 --> 00:09:01,212 To miejsce zbrodni. Mamy wszystko pod kontrolą. 132 00:09:01,290 --> 00:09:02,540 Biedny Magnar. 133 00:09:03,376 --> 00:09:06,916 Przynajmniej umarł, wiedząc, że iluzja nie została ujawniona. 134 00:09:08,089 --> 00:09:11,049 Słyszysz? Czy to dochodzi ze skrzyni? 135 00:09:12,426 --> 00:09:15,966 - Mieliśmy niczego nie dotykać. - Co? Nie, proszę otworzyć. 136 00:09:23,813 --> 00:09:26,773 Co się dzieje, do diabła? 137 00:09:26,857 --> 00:09:29,357 Magnar! Zrobił to jeszcze raz! 138 00:09:29,443 --> 00:09:31,783 Eriko, jak mogłaś przegapić sygnał? 139 00:09:31,862 --> 00:09:34,952 Ale jeśli on żyje, to kim jest on? 140 00:09:38,035 --> 00:09:39,365 O Boże. 141 00:09:41,706 --> 00:09:43,246 Jared Holbrook. 142 00:09:45,876 --> 00:09:46,996 Mój protegowany. 143 00:09:47,086 --> 00:09:49,836 Więc tak to się robi? 144 00:09:49,922 --> 00:09:54,552 Pan zostaje w skrzyni, a on wychodzi, ubrany jak pan, i kłania się? 145 00:09:54,635 --> 00:09:57,555 Tak, jest tam ukryty przez cały czas. 146 00:09:57,638 --> 00:09:59,638 Pokazujemy, że nic tam nie ma, 147 00:09:59,724 --> 00:10:05,104 ale wnętrze jest pomalowane tak, by nadać fałszywe poczucie głębi. 148 00:10:06,314 --> 00:10:07,824 Wszystko w porządku? 149 00:10:07,898 --> 00:10:10,478 Nie lubi wiedzieć, jak robi się sztuczki. 150 00:10:10,568 --> 00:10:12,238 Nie, nie lubię. 151 00:10:12,320 --> 00:10:15,870 Ale z pewnością jestem błogo nieświadomy wielu więcej rzeczy. 152 00:10:16,449 --> 00:10:17,529 Nie, to wszystko. 153 00:10:18,409 --> 00:10:20,869 Kto chciałby skrzywdzić Jareda? 154 00:10:20,953 --> 00:10:22,833 Czy ktoś był na niego zły? 155 00:10:23,456 --> 00:10:24,956 Nic więcej nie mów, tato. 156 00:10:25,458 --> 00:10:28,128 Jestem prawnikiem. Ojciec nie musi odpowiadać. 157 00:10:28,210 --> 00:10:30,550 Jesteś prawnikiem w branży rozrywkowej. 158 00:10:31,672 --> 00:10:32,722 Nie teraz, tato. 159 00:10:32,798 --> 00:10:36,638 Bez obaw. Nie jesteśmy policjantami. Prawda, Chloe? 160 00:10:38,304 --> 00:10:40,684 Nie. Obecnie nie jesteśmy. 161 00:10:41,807 --> 00:10:44,727 W takim razie proszę o nie nękanie taty pytaniami, 162 00:10:44,810 --> 00:10:46,850 dopóki nie przyjadą gliny. 163 00:10:47,897 --> 00:10:49,727 Nie do wiary! 164 00:10:49,815 --> 00:10:55,985 Sześć tygodni na miejscach zbrodni bez Lucyfera i Chloe. I nagle bum! 165 00:10:56,072 --> 00:10:59,742 Jesteście świadkami. Wspaniale! Znaczy… 166 00:11:00,451 --> 00:11:02,161 Okropny koniec randki i… 167 00:11:02,828 --> 00:11:06,208 okropnie dla zmarłego, ale nie okropnie dla mnie. 168 00:11:06,290 --> 00:11:08,130 Czy to brzmi okropnie? 169 00:11:08,209 --> 00:11:09,919 Miło mi, panno Lopez. 170 00:11:11,128 --> 00:11:13,958 Dziwnie być po drugiej stronie, co? 171 00:11:14,632 --> 00:11:17,892 Niełatwo się przyzwyczaić. To na pewno. 172 00:11:17,968 --> 00:11:19,638 Jak ci idzie z Carolem? 173 00:11:19,720 --> 00:11:22,430 Dobrze. To nie to samo co wy, ale… 174 00:11:22,515 --> 00:11:26,185 Panno Decker, panie Morningstar, dziwne, że się tu spotykamy. 175 00:11:26,268 --> 00:11:29,518 Miło cię widzieć. Nie zachowujmy się tak formalnie. 176 00:11:29,605 --> 00:11:31,515 Przyjaciel Dana jest… 177 00:11:32,149 --> 00:11:33,069 No wiesz. 178 00:11:33,150 --> 00:11:36,400 Fajnie, że cię przenieśli. Wydział jest w dobrych rękach. 179 00:11:36,487 --> 00:11:39,817 Niełatwo będzie dorównać Danowi i tobie. 180 00:11:39,907 --> 00:11:43,537 Dzięki, że zabezpieczyłaś miejsce zbrodni i zapewniłaś spokój. 181 00:11:43,619 --> 00:11:46,709 Nawet nie wiem, czy jestem tu potrzebny. 182 00:11:46,789 --> 00:11:48,789 Na szczęście dla nas jesteś. 183 00:11:48,874 --> 00:11:51,174 Chloe nie musi być detektywem, 184 00:11:51,252 --> 00:11:53,712 mnie nie obrzydzą na zawsze magii 185 00:11:53,796 --> 00:11:56,836 i zdążymy jeszcze na pokaz iluzji w salonie, więc… 186 00:11:56,924 --> 00:12:02,514 Założę się, że musimy zostać, bo jesteśmy świadkami morderstwa, prawda? 187 00:12:02,596 --> 00:12:05,056 Niestety ona ma rację. 188 00:12:05,141 --> 00:12:07,771 Muszę najpierw spisać wasze zeznania. 189 00:12:08,352 --> 00:12:09,852 Fantastycznie. 190 00:12:18,070 --> 00:12:22,450 Kogo połechtać Szatańskim Wąsikiem? 191 00:12:23,784 --> 00:12:28,004 Nie znalazłam przepisów na koktajle o tematyce królowej piekieł. 192 00:12:28,080 --> 00:12:31,540 Nie szkodzi. Łechtały mnie już te wąsiki. 193 00:12:31,625 --> 00:12:32,495 Mnie też. 194 00:12:35,004 --> 00:12:36,964 Jesteście dla siebie stworzone. 195 00:12:37,047 --> 00:12:39,377 O tak. Na zdrowie. 196 00:12:40,009 --> 00:12:41,429 Na zdrowie. 197 00:12:41,510 --> 00:12:43,970 Naprawdę się postarałaś, Lindo. 198 00:12:44,054 --> 00:12:48,274 Nie co dzień moja najlepsza przyjaciółka i jej dziewczyna 199 00:12:48,350 --> 00:12:50,940 opuszczają ten padół, by rządzić piekłem. 200 00:12:51,520 --> 00:12:54,020 Ewo, byłaś już tam kiedyś? 201 00:12:54,774 --> 00:12:55,614 Nie. 202 00:12:55,691 --> 00:12:59,031 Ale co za wspaniała przygoda, nie? 203 00:12:59,111 --> 00:13:03,951 Z nieba do piekła i wszędzie pomiędzy. 204 00:13:05,034 --> 00:13:08,624 Tym razem będę miała najlepszą partnerkę. 205 00:13:11,373 --> 00:13:13,043 Będziecie gotowe do jutra? 206 00:13:13,125 --> 00:13:17,165 Mogę polecieć z wami zaraz po koronacji Lucyfera. 207 00:13:17,254 --> 00:13:18,714 Jasne, że jestem gotowa. 208 00:13:19,256 --> 00:13:21,716 Moja Maziqueen będzie rządzić tym tronem. 209 00:13:22,635 --> 00:13:24,385 Będziesz ze mnie dumna. 210 00:13:24,470 --> 00:13:29,060 Będę ujarzmiać kanalie, miażdżyć butem moje rodzeństwo. 211 00:13:31,936 --> 00:13:37,776 Zastanawiałaś się, co ty będziesz robić, gdy Maze będzie rządzić? 212 00:13:38,400 --> 00:13:41,280 Będę wspierać moją dziewczynę w jej pracy. 213 00:13:41,904 --> 00:13:45,624 Będzie najlepszą królową świata. 214 00:13:47,368 --> 00:13:50,118 Świetnie, ale jak to będzie wyglądać? 215 00:13:50,204 --> 00:13:51,794 Ty również będziesz 216 00:13:52,373 --> 00:13:53,753 ujarzmiać kanalie? 217 00:13:57,253 --> 00:13:58,593 Nie wiem. 218 00:13:59,380 --> 00:14:01,800 Coś wymyślę, jak już tam będziemy. 219 00:14:01,882 --> 00:14:02,722 Pewnie. 220 00:14:04,051 --> 00:14:05,141 No dobrze. 221 00:14:05,886 --> 00:14:09,926 Czas na przystawki. Zrobiłam diabelskie jajka. 222 00:14:10,015 --> 00:14:12,345 - Do dzieła. - Tak. 223 00:14:16,981 --> 00:14:18,901 ŚLEDCZY 224 00:14:20,484 --> 00:14:23,284 Panno Lopez, kiedy będziemy kończyć? 225 00:14:24,572 --> 00:14:25,532 Sama nie wiem. 226 00:14:26,115 --> 00:14:29,285 Rozmawiałam z Magnarem, który wyjaśnił, 227 00:14:29,368 --> 00:14:33,958 że w tej iluzji tylko jedna szabla jest zaostrzona. 228 00:14:34,039 --> 00:14:36,579 Ta, którą przecinają jabłko na scenie. 229 00:14:36,667 --> 00:14:39,337 Ale ta też była ostra, 230 00:14:39,420 --> 00:14:42,800 co znaczy, że zabójca ją przygotował. To premedytacja. 231 00:14:43,883 --> 00:14:47,433 Wybacz, stare nawyki. Nie twój problem. 232 00:14:47,511 --> 00:14:50,471 Nie, ale teraz wiem o fałszywych szablach. 233 00:14:50,556 --> 00:14:54,976 Załatwmy to szybko,  żebym mógł z Chloe wrócić do poszukiwania zachwytu. 234 00:14:56,353 --> 00:14:58,863 Jesteście słitaśni. 235 00:15:00,232 --> 00:15:01,362 Tęsknię za wami. 236 00:15:02,318 --> 00:15:04,108 Rodzinny interes. Rozumiem. 237 00:15:04,695 --> 00:15:06,025 Modlę się za was. 238 00:15:07,489 --> 00:15:09,449 Jeśli to coś warte. 239 00:15:10,743 --> 00:15:11,993 Co masz na myśli? 240 00:15:12,077 --> 00:15:14,617 Myślałem, że cenisz sobie modlitwę. 241 00:15:14,705 --> 00:15:16,415 Kolejny kryzys wiary? 242 00:15:17,082 --> 00:15:19,502 Nie, to było dwa lata temu. 243 00:15:19,585 --> 00:15:22,045 Nadal jestem wierząca. 244 00:15:22,129 --> 00:15:23,299 Tyle że… 245 00:15:25,883 --> 00:15:30,183 Może to zabrzmi bardzo dziwnie, ale… 246 00:15:32,264 --> 00:15:34,604 Ostatnio dużo się modlę… 247 00:15:35,726 --> 00:15:38,806 i wydaje mi się, że nikt nie słucha. 248 00:15:39,396 --> 00:15:43,356 Jakby nie było tam nikogo. 249 00:15:44,985 --> 00:15:46,695 Wiem, że to głupie. 250 00:15:46,779 --> 00:15:49,949 Jakby to mogło się wydarzyć. Nie ma mowy! 251 00:15:50,032 --> 00:15:53,332 Tak. To byłoby głupie. 252 00:15:55,162 --> 00:15:58,792 Czyli w iluzji występuje żywy kurczak i żywy motyl. 253 00:15:58,874 --> 00:16:00,544 To jest bardzo pomocne. 254 00:16:06,131 --> 00:16:08,721 Hej, nigdy cię tu nie widziałem. 255 00:16:08,801 --> 00:16:10,141 Jestem Keaton Call. 256 00:16:11,261 --> 00:16:14,181 Pewnie mnie znasz z mojego Instagramu. BroMagic69. 257 00:16:14,932 --> 00:16:17,602 - Nie znam. - Cztery miliony innych ludzi zna. 258 00:16:17,685 --> 00:16:20,685 Ciekawi cię przyszłość magii? Zajrzyj na mój profil. 259 00:16:21,271 --> 00:16:22,231 Dobrze. 260 00:16:22,314 --> 00:16:24,074 Na pewno to zrobię. 261 00:16:24,149 --> 00:16:27,279 Gdyby Magnar zajrzał, jego uczeń wciąż by żył. 262 00:16:29,113 --> 00:16:31,493 Nie, że moja praca ratuje życie, ale… 263 00:16:31,573 --> 00:16:32,993 Znasz Magnara? 264 00:16:34,785 --> 00:16:37,905 Byłem jego uczniem przed Jaredem. Tak. 265 00:16:38,580 --> 00:16:39,580 Cholera, Jared. 266 00:16:39,665 --> 00:16:43,205 Byłbym zadźgany, gdybym nie odkrył mediów społecznościowych. 267 00:16:44,044 --> 00:16:46,424 Jestem innowatorem. Widzę przyszłość. 268 00:16:46,505 --> 00:16:48,585 Ci dziadersi utknęli w przeszłości. 269 00:16:48,674 --> 00:16:52,394 Tymczasem mój telefon nie milknie. Talent shows, Las Vegas. 270 00:16:52,469 --> 00:16:55,009 Magnar włazi do trumien, ja lecę rakietą. 271 00:16:55,723 --> 00:16:58,563 Magnar musi być zazdrosny o twój sukces. 272 00:16:58,642 --> 00:17:02,902 Odchodzisz i osiągasz sukces, a on pozostaje mało znany. 273 00:17:02,980 --> 00:17:04,480 Magnar, nie. 274 00:17:05,274 --> 00:17:07,364 Słuchaj, wiele osób mi zazdrości. 275 00:17:07,443 --> 00:17:08,403 Oczywiście. 276 00:17:08,485 --> 00:17:09,525 No pewnie. 277 00:17:10,112 --> 00:17:12,242 Ale nie Magnar. To uroczy staruszek. 278 00:17:12,322 --> 00:17:13,742 Nadal jesteśmy blisko. 279 00:17:13,824 --> 00:17:18,954 Odbyliśmy jego przedwystępowy rytuał. Piliśmy Magnar Mai Tai. Ja zwykle. 280 00:17:20,581 --> 00:17:22,041 Widziałeś, jak przyszedł? 281 00:17:22,624 --> 00:17:25,134 Na ile przed występem pije tego drinka? 282 00:17:25,210 --> 00:17:30,590 Z samochodu idzie do stołka barowego i zaraz na scenę. 283 00:17:31,508 --> 00:17:32,468 Zawsze tak robi. 284 00:17:32,551 --> 00:17:34,851 Fajnie, że kręci cię rozmowa ze mną. 285 00:17:34,928 --> 00:17:37,008 Mam wrażenie, że już się spotykamy. 286 00:17:37,514 --> 00:17:39,524 Nawet mamy podobne akcesoria. 287 00:17:39,600 --> 00:17:40,430 Co? 288 00:17:48,192 --> 00:17:49,362 Miłego wieczoru. 289 00:17:49,443 --> 00:17:50,653 - Dziękuję. - Dzięki. 290 00:17:51,195 --> 00:17:53,355 - Możemy pogadać? - Jasne. 291 00:17:53,447 --> 00:17:54,987 Przepraszam na chwilę. 292 00:17:55,824 --> 00:17:57,124 Co tam? W porządku? 293 00:17:57,201 --> 00:17:59,621 Tak. Chyba mam alibi dla Magnara. 294 00:17:59,703 --> 00:18:03,213 Przez cały czas przed występem był z nim inny magik. 295 00:18:03,290 --> 00:18:04,920 Musisz z nim porozmawiać i… 296 00:18:07,169 --> 00:18:08,299 Już to zrobiłeś? 297 00:18:08,962 --> 00:18:11,672 Wybacz. Jesteś dobrym detektywem, ignoruj mnie. 298 00:18:11,757 --> 00:18:12,927 Jestem dość dobry. 299 00:18:13,008 --> 00:18:18,178 Słuchaj, doceniam twoją pomoc, ale nie musisz zostawać. Dobrze? 300 00:18:18,972 --> 00:18:21,602 Nie psuj sobie wieczoru. Panuję nad sytuacją. 301 00:18:21,683 --> 00:18:22,643 Świetnie. 302 00:18:22,726 --> 00:18:26,226 Wszystko w kompetentnych rękach detektywa… W twoich rękach. 303 00:18:26,313 --> 00:18:28,153 To co, Chloe? 304 00:18:28,857 --> 00:18:30,227 - Dobrze. - Zaczekajcie. 305 00:18:30,317 --> 00:18:33,447 Jareda zabito w ciągu ostatnich dwóch godzin. 306 00:18:35,322 --> 00:18:38,122 Nikt nie wyszedł. Musisz zatrzymać wszystkich. 307 00:18:38,200 --> 00:18:41,120 - To jest jedyne wyjście. - A sekretne przejścia? 308 00:18:41,203 --> 00:18:43,463 To mit. Rozmawialiśmy ze wszystkimi. 309 00:18:43,539 --> 00:18:46,169 Czyli zabójca jest w budynku. 310 00:18:46,250 --> 00:18:48,500 Tajemnica zamkniętego pokoju. 311 00:18:49,253 --> 00:18:52,263 Kto się pisze na zarwaną noc? 312 00:19:02,850 --> 00:19:05,440 Z tego co rozumiem, Jared miał odziedziczyć 313 00:19:05,519 --> 00:19:07,809 legendarną rolę w świecie magii. 314 00:19:07,896 --> 00:19:09,436 Czy to wywołało zazdrość? 315 00:19:10,274 --> 00:19:11,574 Zazdrość? 316 00:19:11,650 --> 00:19:15,280 O Jareda? Żartuje pan? Był jednym z najmilszych magików. 317 00:19:16,363 --> 00:19:20,623 Czy pani relacja z nim była wolna od konfliktów? 318 00:19:21,785 --> 00:19:23,865 Był świetnym współpracownikiem. 319 00:19:23,954 --> 00:19:26,924 Chciał pomóc mi stworzyć mój własny program. 320 00:19:26,999 --> 00:19:29,669 Słyszałem, że był lubiany. Zgodzi się pan? 321 00:19:29,751 --> 00:19:32,381 Był nie tylko lubiany, ale też szanowany. 322 00:19:32,462 --> 00:19:34,632 Nie zaprzeczę. Znał się na rzeczy. 323 00:19:34,715 --> 00:19:39,545 Słyszałam, że miał nieźle zarobić na serialu Netflixa o Magnarze. 324 00:19:39,636 --> 00:19:41,426 Jesteś tu pierwszy raz? 325 00:19:41,513 --> 00:19:43,223 Pierwszy raz. Tak. 326 00:19:44,016 --> 00:19:47,016 Ktoś jeszcze jest tu pierwszy raz? Czy to wskazówka? 327 00:19:47,102 --> 00:19:51,272 Nie, że to moja sprawa, ale czy tak? 328 00:19:51,356 --> 00:19:56,196 Zacznijmy od tego, co robiłeś przed dzisiejszym wydarzeniem. 329 00:19:56,278 --> 00:19:57,318 To proste. 330 00:19:57,404 --> 00:19:59,574 Przekupywałem policjanta. 331 00:20:00,532 --> 00:20:02,032 Przekupywałeś policjanta? 332 00:20:02,117 --> 00:20:03,827 Tak. Nie pierwszy raz. 333 00:20:03,911 --> 00:20:07,371 Potwierdzi, jeżeli go zapytasz. Jest bardzo otwarty. 334 00:20:07,456 --> 00:20:10,996 Do niedawna byłeś konsultantem policji? 335 00:20:11,668 --> 00:20:14,298 - I twierdzisz, że jesteś diabłem? - Byłem. 336 00:20:14,379 --> 00:20:16,219 Teraz jestem Bogiem. Prawie. 337 00:20:16,298 --> 00:20:19,428 To był kameralny wieczór. Skąd miałeś zaproszenie? 338 00:20:19,509 --> 00:20:21,719 Jestem członkiem od samego początku. 339 00:20:21,803 --> 00:20:22,723 Od 1963 roku. 340 00:20:23,305 --> 00:20:24,255 Jakoś tak. 341 00:20:24,348 --> 00:20:26,018 Ile masz lat? 342 00:20:26,099 --> 00:20:28,889 W piekle czas działa inaczej. 343 00:20:29,853 --> 00:20:31,193 Jestem wiecznie młody. 344 00:20:31,271 --> 00:20:34,361 Jest wrażliwy na punkcie wieku. Też nie znam prawdy. 345 00:20:34,441 --> 00:20:39,071 Tak z ciekawości… jak sobie radzisz z mieczami? 346 00:20:39,154 --> 00:20:43,584 Wyszedłem z wprawy, choć ostatnio pokonałem szefa Yakuzy w pojedynku. 347 00:20:43,659 --> 00:20:46,039 Raz dźgnąłem człowieka w serce. 348 00:20:46,119 --> 00:20:49,869 Co za zbieg okoliczności. Tak właśnie zginął Jared. 349 00:20:50,415 --> 00:20:51,245 Fascynujące. 350 00:20:51,333 --> 00:20:55,213 Ja użyłem demonicznego ostrza, a to był miecz, więc to nieistotne. 351 00:20:56,380 --> 00:20:58,050 To skomplikowane. 352 00:20:58,966 --> 00:21:00,376 Nie ma co rozpamiętywać. 353 00:21:02,761 --> 00:21:04,761 Hej. Co mu powiedziałeś? 354 00:21:05,847 --> 00:21:07,387 Prawdę. Jak zwykle. 355 00:21:08,058 --> 00:21:09,388 I kocham cię za to, 356 00:21:09,476 --> 00:21:12,556 ale teraz jesteś jego głównym podejrzanym. 357 00:21:12,646 --> 00:21:14,056 Co? To jakiś absurd. 358 00:21:14,147 --> 00:21:16,067 Nigdy bym nie zabił magika. 359 00:21:16,149 --> 00:21:19,149 Może mentalistę, ale nie artystę jak Jared. 360 00:21:19,236 --> 00:21:22,276 Oboje to wiemy, ale Carol jest służbistą. 361 00:21:22,364 --> 00:21:26,414 Nie wystarczy, że za ciebie poręczę, więc mamy tylko jedno wyjście. 362 00:21:27,327 --> 00:21:31,157 Wrócić do domu, pokochać się, zasnąć i już nigdy o nim nie myśleć? 363 00:21:31,248 --> 00:21:34,168 Nie, rozwiążmy tę sprawę sami. 364 00:21:34,876 --> 00:21:35,706 Co? 365 00:21:36,753 --> 00:21:38,013 Alibi się sprawdziło. 366 00:21:38,672 --> 00:21:41,632 Dzwonił ten policjant i potwierdził twoją historię. 367 00:21:43,427 --> 00:21:44,967 - Naprawdę? - Tak. 368 00:21:45,053 --> 00:21:47,893 Został zawieszony, ale nie jesteś już podejrzany. 369 00:21:48,348 --> 00:21:49,348 No to… 370 00:21:50,017 --> 00:21:50,927 świetnie. 371 00:21:52,185 --> 00:21:54,855 Carol, mam bardzo pikantną plotkę. 372 00:21:54,938 --> 00:21:56,688 Stanowi trop. 373 00:21:56,773 --> 00:22:01,193 Czy to nie ciekawe, że każda branża ma swój dramatyzm? 374 00:22:01,278 --> 00:22:05,028 - Branża zabawkarska ma szpiegów… - Dajcie nam chwilę. 375 00:22:05,115 --> 00:22:06,775 Ella, co to za trop? 376 00:22:06,867 --> 00:22:07,947 Jasne. 377 00:22:08,577 --> 00:22:12,537 Artyści dostają pokoje w hotelu klubowym, kiedy mają tu występy. 378 00:22:12,622 --> 00:22:16,172 Ale Erika, ta asystentka, nie dostała własnego pokoju. 379 00:22:16,251 --> 00:22:22,631 Gdy ofiara Jared zamówił coś do pokoju, obciążono kartę kredytową Eriki. 380 00:22:23,300 --> 00:22:25,550 Mieli romans, którego mi nie wyjawiła. 381 00:22:26,094 --> 00:22:28,354 - Pora znów z nią porozmawiać. - Jasne. 382 00:22:28,430 --> 00:22:29,770 - Dziękuję. - Proszę. 383 00:22:33,477 --> 00:22:34,307 Rany. 384 00:22:35,687 --> 00:22:37,517 Jakie to fantastyczne. 385 00:22:37,606 --> 00:22:40,526 Spójrzcie tylko. Co za wyszukanie. 386 00:22:40,609 --> 00:22:43,819 Podsuwa mi to pomysł. 387 00:22:45,197 --> 00:22:47,777 Wiem, co będę robić. 388 00:22:47,866 --> 00:22:50,986 Co? Wymyślać jadalne kalambury? 389 00:22:51,078 --> 00:22:53,288 Nie. Planować przyjęcia. 390 00:22:53,372 --> 00:22:57,582 Różne imprezy. Takie jak robiłam w Silver City. 391 00:22:57,667 --> 00:23:00,877 Będziesz rządzić piekłem, a ja kalendarzem towarzyskim. 392 00:23:00,962 --> 00:23:03,172 Dzięki temu poznam wszystkich i… 393 00:23:03,256 --> 00:23:09,386 No wiesz, uszczęśliwię ich, zabawię, zadbam o miły czas. 394 00:23:09,471 --> 00:23:11,471 W piekle na pewno przydałoby się… 395 00:23:11,973 --> 00:23:12,933 tego trochę. 396 00:23:13,016 --> 00:23:13,846 Pewnie. 397 00:23:13,934 --> 00:23:16,694 Kochanie, komu chcesz zapewnić dobrą zabawę? 398 00:23:17,270 --> 00:23:19,610 Torturowanym, potępionym duszom? 399 00:23:19,689 --> 00:23:20,899 No tak. 400 00:23:21,942 --> 00:23:24,612 Są tam nie tylko potępione dusze, prawda? 401 00:23:24,694 --> 00:23:26,614 Jest też twoje rodzeństwo, Maze. 402 00:23:26,696 --> 00:23:29,156 No właśnie. Tak, dziękuję, Lindo. 403 00:23:29,241 --> 00:23:32,201 Spędzę czas z twoją rodziną. Niesamowite! 404 00:23:32,285 --> 00:23:35,705 Nie. To kompletne śmieci. Trzymam cię od nich z dala. 405 00:23:39,668 --> 00:23:40,498 Czyli… 406 00:23:41,837 --> 00:23:46,257 Tak dla jasności… Wyobrażasz sobie, że co będę robić? 407 00:23:46,341 --> 00:23:49,261 Sprzątać i gotować tylko dla ciebie? 408 00:23:49,344 --> 00:23:52,604 Wydaje się, że będę strasznie samotna. 409 00:23:52,681 --> 00:23:54,351 Ja ci nie wystarczam? 410 00:23:54,433 --> 00:23:58,273 Wcale nie. Przekręcasz moje słowa. Jak zwykle, gdy jesteś zła. 411 00:23:58,353 --> 00:24:02,073 Mówisz, że przeze mnie jesteś samotna! Co ja tu przekręcam? 412 00:24:02,149 --> 00:24:03,649 Wstępuję do policji! 413 00:24:05,694 --> 00:24:07,034 - Co? - Tak. 414 00:24:07,112 --> 00:24:11,072 Od jakiegoś czasu uczę się w akademii policyjnej. Dobrze mi idzie. 415 00:24:11,158 --> 00:24:13,328 Dana, odchodząc, złożył mój wniosek. 416 00:24:13,410 --> 00:24:16,910 - Świetnie, ale wróćmy do Maze. - Czemu mi nie powiedziałeś? 417 00:24:16,997 --> 00:24:22,167 Chciałem najpierw zobaczyć, jak wszystko się ułoży. 418 00:24:22,836 --> 00:24:25,956 Myślałem też, że będziesz mnie tylko wyśmiewać. 419 00:24:26,047 --> 00:24:27,047 Będę. 420 00:24:27,132 --> 00:24:30,012 To najlepszy prezent, jaki mi kiedykolwiek dałeś. 421 00:24:30,093 --> 00:24:31,183 Dziękuję. 422 00:24:31,261 --> 00:24:32,471 Nie ma za co. 423 00:24:33,346 --> 00:24:35,556 Moje gratulacje. Tak się cieszę. 424 00:24:35,640 --> 00:24:37,730 Śmiało. Opowiedz nam o akademii. 425 00:24:37,809 --> 00:24:39,729 No cóż… 426 00:24:44,441 --> 00:24:45,861 Nie rozumiem tu czegoś. 427 00:24:46,943 --> 00:24:49,743 Nie wspomniała pani, że była w związku z ofiarą. 428 00:24:50,655 --> 00:24:54,325 To nic dziwnego. Nic nie mówiłam, bo źle to dla mnie wygląda. 429 00:24:54,409 --> 00:24:57,789 Dlaczego? Wszyscy tutaj kochali Jareda. 430 00:24:57,871 --> 00:24:59,211 No właśnie. 431 00:24:59,789 --> 00:25:00,959 Pan Popularny? 432 00:25:01,041 --> 00:25:02,501 Może wśród kolegów. 433 00:25:02,584 --> 00:25:06,554 Wie pan, że magia jest zdominowana przez mężczyzn? 434 00:25:07,214 --> 00:25:08,884 Myślałam, że Jared był inny, 435 00:25:09,883 --> 00:25:11,133 że cenił mój talent. 436 00:25:11,218 --> 00:25:12,468 Dużo obiecywał? 437 00:25:13,053 --> 00:25:16,103 Mówił, że pomoże mi przy występie solowym. 438 00:25:16,181 --> 00:25:18,811 Ale kiedy Magnar zdecydował się na emeryturę, 439 00:25:19,601 --> 00:25:22,151 Jared przestał mówić o mojej karierze. 440 00:25:22,229 --> 00:25:24,649 I to wyglądałoby dla pani źle? 441 00:25:24,731 --> 00:25:28,941 Wściekła kochanka i była asystentka, odrzucona, gdy denat osiąga sukces? 442 00:25:29,819 --> 00:25:31,609 Nie wygląda to źle? 443 00:25:35,909 --> 00:25:36,989 Co ty robisz? 444 00:25:38,787 --> 00:25:39,907 Myśli, że to ona. 445 00:25:39,996 --> 00:25:42,366 Mam nadzieję, że tak. Wrócimy na randkę. 446 00:25:42,457 --> 00:25:45,247 Coś tu nie gra. Czuję to w kościach. 447 00:25:45,335 --> 00:25:50,215 Może twoje kości nie dostały maila, że już nie pracujesz. To robota Carla. 448 00:25:50,298 --> 00:25:51,168 Carola. 449 00:25:51,258 --> 00:25:52,298 - Co? - Carola. 450 00:25:52,384 --> 00:25:53,434 Naprawdę? 451 00:25:54,135 --> 00:25:58,635 Podejrzewa złą osobę. Musimy działać, inaczej wsadzą niewinną kobietę. 452 00:26:05,939 --> 00:26:08,729 Były na ciele jakieś fizyczne dowody? 453 00:26:08,817 --> 00:26:11,817 Niestety nie mogę tego wyjawić. 454 00:26:11,903 --> 00:26:14,913 Decker, to mnie zabija, ale nie jesteś już z nami. 455 00:26:14,990 --> 00:26:16,700 Panna Lopez ma rację. 456 00:26:16,783 --> 00:26:19,663 Szukamy tu zachwytu, a nie prawdy. Pamiętasz? 457 00:26:20,787 --> 00:26:24,327 Patrz, ten facet wyciągnął kartę znikąd. Zachwycające. 458 00:26:24,416 --> 00:26:28,296 Sprawdziłaś ubranie ofiary pod kątem ukrytych schowków, kieszeni? 459 00:26:28,378 --> 00:26:32,168 Bo tu nie chodzi o zwykłego denata, 460 00:26:32,257 --> 00:26:34,837 tylko o denata-magika. 461 00:26:34,926 --> 00:26:38,556 Mogłabym zrobić o tym wykład na zjazd kryminologów. Genialne! 462 00:26:38,638 --> 00:26:39,468 Nieźle. 463 00:26:40,307 --> 00:26:42,477 Pomagasz w tym śledztwie, prawda? 464 00:26:42,559 --> 00:26:44,939 Sam mówiłeś. Jestem poszukiwaczką prawdy. 465 00:26:45,020 --> 00:26:49,730 Wiem, że tęsknisz za byciem detektywem, ale jesteśmy już na innym etapie życia. 466 00:26:49,816 --> 00:26:53,446 Czyżby? Bo właśnie mi powiedziałeś, że opóźniłeś kolejny etap. 467 00:26:54,237 --> 00:26:55,737 Dla mnie to też niełatwe. 468 00:26:56,781 --> 00:27:00,831 Zaczynam nową pracę w niebie. Same dojazdy… 469 00:27:00,910 --> 00:27:01,750 Zrozumiano. 470 00:27:01,828 --> 00:27:03,998 Próbuję tylko powiedzieć, 471 00:27:04,080 --> 00:27:07,380 że może za tymi wymówkami kryją się jakieś głębsze powody 472 00:27:07,459 --> 00:27:11,129 i powinniśmy je omówić. Nie możesz tego wiecznie odkładać. 473 00:27:11,212 --> 00:27:12,052 Bingo! 474 00:27:12,130 --> 00:27:13,090 W pewnym sensie. 475 00:27:13,757 --> 00:27:14,587 Koralik. 476 00:27:14,674 --> 00:27:18,094 Był schowany w sekretnej kieszeni w rękawie. 477 00:27:18,887 --> 00:27:23,767 Ale kostium Magnara nie ma koralików, więc może to część jakiejś sztuczki? 478 00:27:24,684 --> 00:27:28,314 Tu nie chodzi o magię. Chyba rozwiązaliśmy sprawę. 479 00:27:29,814 --> 00:27:33,154 Może wyjaśnij prawdziwej policji, co to ma znaczyć? 480 00:27:33,234 --> 00:27:34,404 Nie? Super. 481 00:27:38,907 --> 00:27:39,867 Mam pytanie. 482 00:27:39,949 --> 00:27:42,449 Carol mnie nie kręci. Nie podoba mi się. 483 00:27:42,535 --> 00:27:43,945 Nie o to pytam. 484 00:27:44,037 --> 00:27:47,037 Mówiłaś, że nie czujesz już obecności Boga… 485 00:27:48,124 --> 00:27:49,504 Czy to takie złe? 486 00:27:50,251 --> 00:27:51,291 No pewnie. 487 00:27:51,378 --> 00:27:53,958 Bycie wszechobecnym to podstawa boskości. 488 00:27:54,047 --> 00:27:57,127 Dlatego Bóg jest Bogiem. 489 00:27:57,217 --> 00:27:58,337 Bo zawsze jest. 490 00:27:58,426 --> 00:28:00,546 Jasne, ale nie może zawsze tam być. 491 00:28:00,637 --> 00:28:03,677 Czy Bóg nie ma spraw osobistych do załatwienia? 492 00:28:03,765 --> 00:28:07,225 Nie gra w golfa? Nie spędza czasu z ukochanymi bliskimi? 493 00:28:07,352 --> 00:28:08,442 To jest najlepsze. 494 00:28:08,520 --> 00:28:10,110 On nie jest taki jak my. 495 00:28:10,188 --> 00:28:12,688 Wszyscy jesteśmy jego ukochanymi bliskimi. 496 00:28:13,274 --> 00:28:14,694 Obojętnie, co robi, 497 00:28:14,776 --> 00:28:21,406 jedyną rzeczą, na której Bogu zależy, jest troska o nas. 498 00:28:21,491 --> 00:28:23,911 Nie jedyną, lubił oglądać Agentów NCIS. 499 00:28:23,993 --> 00:28:26,253 Nieważne, kim jesteś, co zrobiłeś, 500 00:28:26,329 --> 00:28:30,459 czy jesteś panem Rogersem, czy jakimś trollem z Internetu. 501 00:28:31,167 --> 00:28:32,837 On jest tam dla wszystkich. 502 00:28:34,921 --> 00:28:36,881 A przynajmniej powinien być. 503 00:28:36,965 --> 00:28:37,795 Zaiste. 504 00:28:39,092 --> 00:28:41,142 Nawet mamy podobne akcesoria. 505 00:28:41,219 --> 00:28:42,549 Co masz na nadgarstku? 506 00:28:44,222 --> 00:28:46,562 No właśnie. Co ona ma na nadgarstku? 507 00:28:50,395 --> 00:28:55,855 Znaleźliśmy twój koralik na ciele Jareda. Nie z tych tanich, które rozdajesz. 508 00:28:55,942 --> 00:28:57,152 O czym ty mówisz? 509 00:28:57,694 --> 00:28:59,994 Może go zgubiłeś podczas walki? 510 00:29:00,071 --> 00:29:01,741 Wyluzuj, Nancy Drew. 511 00:29:01,823 --> 00:29:05,203 Dlaczego miałbym skrzywdzić Jareda? Nie chcę być Magnarem. 512 00:29:05,285 --> 00:29:06,905 Cudownie. Mógłbyś, proszę? 513 00:29:09,622 --> 00:29:12,792 Jeśli wszedłeś między wrony… Powiedz mi, Duran Duran, 514 00:29:14,753 --> 00:29:16,803 czego naprawdę pragniesz? 515 00:29:19,758 --> 00:29:21,088 Chcę być Magnarem. 516 00:29:21,843 --> 00:29:22,933 Naprawdę? 517 00:29:24,220 --> 00:29:25,050 Jak… 518 00:29:26,431 --> 00:29:28,931 Dobra, zawsze chciałem być Magnarem. 519 00:29:30,393 --> 00:29:33,233 Ale prawda jest taka, że nie nadaję się na scenę. 520 00:29:33,313 --> 00:29:36,783 Wiecie, ile kątów widzenia trzeba pokryć? 521 00:29:36,858 --> 00:29:38,568 Instagram jest łatwiejszy. 522 00:29:38,651 --> 00:29:43,241 Ustawiasz kamerę pod idealnym kątem, próbujesz, ile chcesz, dostajesz lajki. 523 00:29:43,323 --> 00:29:46,533 Czyli nie byłeś na tyle dobry, by być jak Magnar. 524 00:29:46,618 --> 00:29:48,658 Jestem świetnym magikiem. 525 00:29:50,205 --> 00:29:51,655 Na Instagramie. 526 00:29:55,210 --> 00:29:56,090 Wiesz co? 527 00:29:58,713 --> 00:29:59,553 Nie szkodzi. 528 00:29:59,631 --> 00:30:02,551 Trzeba było o tym pomyśleć, zanim zabiłeś Jareda. 529 00:30:02,634 --> 00:30:04,514 Odwróć się, jesteś aresztowany. 530 00:30:04,594 --> 00:30:05,474 Panno Decker! 531 00:30:09,265 --> 00:30:10,595 Możemy porozmawiać? 532 00:30:12,393 --> 00:30:15,063 Więc wujek Trzepadiel, anioł obdarowywania, 533 00:30:15,146 --> 00:30:18,526 zostawił w prezencie rachunek za hydraulika: 4000 dolarów. 534 00:30:18,608 --> 00:30:19,778 O mój Boże. 535 00:30:21,027 --> 00:30:22,947 Tak to już jest, 536 00:30:23,029 --> 00:30:25,989 jak ma się setki niebiańskich członków rodziny. 537 00:30:29,494 --> 00:30:32,504 Przepraszam. Nie chciałam poruszać bolesnego tematu. 538 00:30:33,039 --> 00:30:36,879 Wiem, że masz skomplikowane relacje z rodziną, Maze. 539 00:30:36,960 --> 00:30:40,760 To skomplikowane, gdy ludzie spotykają rodziny swoich partnerów. 540 00:30:40,839 --> 00:30:44,089 W relacjach niebiańskich wszystko jest dużo większe. 541 00:30:45,677 --> 00:30:49,387 Martwi mnie, że nie chcesz, żebym spędzała czas z twoją rodziną. 542 00:30:52,141 --> 00:30:54,191 Maze, musicie omówić te sprawy. 543 00:30:54,269 --> 00:30:57,399 Musimy zjeść lodowy tort torturowy, nim się rozpuści. 544 00:30:57,480 --> 00:31:00,530 Nie chcę rozmawiać o piekle. 545 00:31:01,818 --> 00:31:02,898 - Maze. - Lindo. 546 00:31:03,236 --> 00:31:04,066 Amenadielu. 547 00:31:04,153 --> 00:31:05,323 - Lindo. - Przestań. 548 00:31:05,405 --> 00:31:08,025 Nie chcę o tym mówić, bo nie chcę tam iść! 549 00:31:12,620 --> 00:31:15,040 Nie chcesz iść do piekła? 550 00:31:15,123 --> 00:31:17,083 Nie chcę cię rozczarować. 551 00:31:17,667 --> 00:31:21,797 Wiem, że się cieszysz, że zostanę królową, ale tu mi się podoba. 552 00:31:26,718 --> 00:31:28,678 Ja też nie chcę iść do piekła. 553 00:31:30,013 --> 00:31:32,723 Myślałam, że będziesz szczęśliwa w domu. 554 00:31:32,807 --> 00:31:35,097 Nie muszę po to wracać do domu. 555 00:31:35,184 --> 00:31:36,644 Ty jesteś moim piekłem. 556 00:31:37,312 --> 00:31:39,272 Uwielbiam być łowcą nagród tutaj. 557 00:31:39,355 --> 00:31:43,185 Bo kiedy jeszcze żyją, naprawdę czuję ich strach. 558 00:31:43,276 --> 00:31:45,696 Strach! Wiem. Też to uwielbiam. 559 00:31:45,778 --> 00:31:48,738 A jeszcze bardziej kocham to, co robimy później. 560 00:31:48,823 --> 00:31:49,993 Tak! 561 00:31:50,074 --> 00:31:51,874 Kocham cię i nasze życie. 562 00:31:51,951 --> 00:31:54,161 - Mogę to robić wiecznie. - Wiecznie? 563 00:31:54,245 --> 00:31:56,495 - Mogę wziąć ślub jutro. - Dobrze. 564 00:31:59,083 --> 00:32:02,053 Znaczy, nie jutro, ale… 565 00:32:03,379 --> 00:32:05,089 Tak! Do diabła, tak. 566 00:32:06,174 --> 00:32:08,134 Zaręczyłyśmy się właśnie? 567 00:32:12,180 --> 00:32:13,010 O mój Boże! 568 00:32:16,559 --> 00:32:17,519 Boże! 569 00:32:19,395 --> 00:32:21,975 - Dziękuję. - Boże! Kocham cię. 570 00:32:29,656 --> 00:32:31,816 WSPANIAŁY 571 00:32:39,832 --> 00:32:42,592 Panno Decker, z całym szacunkiem, 572 00:32:42,669 --> 00:32:45,129 nie może pani ingerować w śledztwo. 573 00:32:45,880 --> 00:32:48,970 Z całym szacunkiem, chyba znalazłam zabójcę. 574 00:32:49,050 --> 00:32:51,140 - Miał motyw, sposobność… - I alibi. 575 00:32:51,219 --> 00:32:55,769 Podczas morderstwa dokonał magii na kilku kobietach. 576 00:32:55,848 --> 00:32:58,308 Na dowód tego wszystkie mają bransoletki. 577 00:33:00,019 --> 00:33:01,809 Jasne. Ale to nie była Erika. 578 00:33:01,896 --> 00:33:04,566 Jej mowa ciała podczas przesłuchania 579 00:33:04,649 --> 00:33:07,149 wskazywała smutek i rezygnację, nie złość. 580 00:33:07,235 --> 00:33:09,565 Zgadzam się. Również ma bransoletkę. 581 00:33:10,196 --> 00:33:11,066 Panno Decker… 582 00:33:12,073 --> 00:33:12,913 Chloe. 583 00:33:13,574 --> 00:33:15,284 Jestem w trudnej sytuacji. 584 00:33:15,868 --> 00:33:18,708 Oboje wiemy, że zabójca wciąż tu jest, 585 00:33:18,788 --> 00:33:22,788 ale nie mam żadnych poszlak i nie mogę nikogo tu dłużej trzymać 586 00:33:22,875 --> 00:33:24,785 wyłącznie z powodu podejrzeń. 587 00:33:25,420 --> 00:33:30,630 O ile nie mogę pozwolić, abyś prowadziła równoległe śledztwo przez resztę wieczoru… 588 00:33:32,635 --> 00:33:35,345 chętnie poznam twoje obecne przypuszczenia. 589 00:33:37,932 --> 00:33:38,982 Oczywiście. 590 00:33:40,518 --> 00:33:43,598 Jeśli to nie Keaton, zabójca podłożył koralik. 591 00:33:43,688 --> 00:33:46,478 Potrafił zdobyć taki nie zrobiony z plastiku. 592 00:33:46,566 --> 00:33:48,686 Czyli premedytacja. Próba wrobienia. 593 00:33:48,776 --> 00:33:53,236 Tak. Zabójca chciał usunąć obecnego i byłego ucznia Magnara. 594 00:33:53,322 --> 00:33:54,202 Ale dlaczego? 595 00:33:55,992 --> 00:33:58,202 Marka Magnara. Jest dużo warta. 596 00:33:58,286 --> 00:34:03,786 Słyszałem plotki o umowie z mediami. Ale Magnar mówi, że nigdy jej nie sprzeda. 597 00:34:03,875 --> 00:34:05,705 I że Jared też by nie sprzedał. 598 00:34:05,793 --> 00:34:09,633 Skoro Magnar nie sprzedałby imienia… Jared też nie… 599 00:34:09,714 --> 00:34:12,764 Kto prowadził pertraktacje? Kto na tym skorzysta? 600 00:34:14,510 --> 00:34:17,140 Jaki rodzaj prawa praktykuje jego syn? 601 00:34:18,347 --> 00:34:19,767 Nie, cofnij się. 602 00:34:27,440 --> 00:34:28,690 No dobrze. 603 00:34:30,568 --> 00:34:31,648 Zachowajmy spokój. 604 00:34:31,736 --> 00:34:33,606 Spokój? Wiesz, co jest spoko? 605 00:34:33,696 --> 00:34:37,866 Franczyza warta miliard dolarów. Ale magia jest sztuką. Prawda, tato? 606 00:34:37,950 --> 00:34:39,740 O to tu chodzi? O pieniądze? 607 00:34:39,827 --> 00:34:43,457 O twoją spuściznę! Zapewniłbym ci światową sławę, 608 00:34:43,539 --> 00:34:47,959 ale ty mnie odciąłeś i namaściłeś Jareda, by honorował tradycje i te bzdury. 609 00:34:48,044 --> 00:34:51,764 Czyli Jared nie chciał wejść w twoją umowę z mediami? 610 00:34:51,839 --> 00:34:52,879 Dobiliśmy targu. 611 00:34:52,965 --> 00:34:56,005 Jared miał tylko podpisać i kasować czeki. 612 00:34:56,094 --> 00:34:58,854 Ale był uparty jak ostatni Magnar! 613 00:34:58,930 --> 00:35:01,350 Naostrzyłeś miecz, który miał być tępy, 614 00:35:01,432 --> 00:35:04,392 i wrobiłeś Keatona, bo jest następny w kolejce? 615 00:35:04,477 --> 00:35:07,607 A że jest obyty w mediach, sam zawarłby umowę? 616 00:35:11,859 --> 00:35:13,239 To wszystko twoja wina. 617 00:35:14,445 --> 00:35:15,985 To wszystko twoja wina. 618 00:35:16,072 --> 00:35:17,322 Jesteś samolubny! 619 00:35:17,990 --> 00:35:18,830 Samolubny? 620 00:35:19,450 --> 00:35:22,830 To ty kierujesz się własną chciwością i pragnieniami. 621 00:35:22,912 --> 00:35:24,582 Sam jesteś samolubny. 622 00:35:25,123 --> 00:35:28,133 Nie obchodzą cię konsekwencje. Spójrz, co zrobiłeś! 623 00:35:28,793 --> 00:35:31,423 Nie jesteś godny dziedzictwa ojca! 624 00:35:32,004 --> 00:35:33,094 Przemyśl to, Alan. 625 00:35:33,172 --> 00:35:35,842 Rzuć nóż. Wiesz, że nie masz wyjścia. 626 00:35:38,094 --> 00:35:38,934 Mylisz się. 627 00:35:41,389 --> 00:35:43,059 Może nie jestem magikiem, 628 00:35:44,559 --> 00:35:45,639 ale dorastałem tu. 629 00:35:47,478 --> 00:35:49,268 - Nie! - Cholera. 630 00:35:49,355 --> 00:35:52,525 - Nie! - Znajdźcie coś, żeby wyważyć te drzwi. 631 00:35:52,608 --> 00:35:53,728 Otwórzcie, szybko! 632 00:36:01,951 --> 00:36:02,831 Chloe! 633 00:36:08,708 --> 00:36:09,538 Chloe! 634 00:36:14,172 --> 00:36:15,012 Chloe! 635 00:36:17,216 --> 00:36:21,506 Jeśli spadnie jej włos z głowy, przysięgam, że połamię ci wszystkie… 636 00:36:25,183 --> 00:36:26,023 Co? 637 00:36:37,028 --> 00:36:38,398 Naszyjnik Amenadiela. 638 00:36:39,071 --> 00:36:40,411 Zatrzymałaś go. 639 00:36:40,489 --> 00:36:45,289 Pomógł mi przeżyć wojnę aniołów i demonów, więc pomyślałam, że jeszcze się przyda. 640 00:36:46,120 --> 00:36:48,870 Czyli nigdy nie byłaś w niebezpieczeństwie 641 00:36:48,956 --> 00:36:50,786 i mogłaś uciec w każdej chwili. 642 00:36:52,001 --> 00:36:54,421 Potrzebowaliśmy przyznania się do winy. 643 00:37:01,677 --> 00:37:04,347 Nigdy nie przestaniesz być detektywem. 644 00:37:07,016 --> 00:37:07,846 Wiem. 645 00:37:10,978 --> 00:37:11,898 Za rację. 646 00:37:12,688 --> 00:37:14,268 Bo rozwiązałam sprawę? 647 00:37:14,357 --> 00:37:16,857 Nie, bo miałem rację co do tajnych przejść. 648 00:37:21,989 --> 00:37:23,989 Popraw mnie, jeśli się mylę, 649 00:37:24,075 --> 00:37:28,195 ale myślałem, że włożyłem to do sejfu razem ze sztyletem Azrael. 650 00:37:29,538 --> 00:37:30,368 Owszem. 651 00:37:31,040 --> 00:37:31,870 Włożyłeś. 652 00:37:33,167 --> 00:37:34,457 Nie powinnam była. 653 00:37:34,543 --> 00:37:35,673 Więc dlaczego? 654 00:37:36,754 --> 00:37:39,094 Trudno to wyjaśnić. 655 00:37:39,173 --> 00:37:44,393 Po tylu latach bycia policjantką i chodzenia z bronią 656 00:37:44,470 --> 00:37:49,430 czułam się dziwnie naga bez niczego do obrony. 657 00:37:49,517 --> 00:37:52,057 Ale nie powinnam była tego brać bez pytania. 658 00:37:52,144 --> 00:37:53,734 Możesz to sobie wziąć. 659 00:37:53,813 --> 00:37:57,943 Choć podoba mi się mentalny obraz ciebie, jak chodzisz dziwnie naga, 660 00:37:59,193 --> 00:38:00,153 zatrzymaj to. 661 00:38:00,820 --> 00:38:03,450 Zwłaszcza że będziemy na Ziemi trochę dłużej. 662 00:38:04,490 --> 00:38:07,620 Słyszałam, co powiedziałeś synowi Magnara. 663 00:38:08,661 --> 00:38:11,411 Musisz zrozumieć, że nie jesteś taki jak on. 664 00:38:12,123 --> 00:38:15,173 Jesteś godny dziedzictwa swojego ojca. 665 00:38:15,251 --> 00:38:21,051 Nie chodzi mi już o to, czy jestem godny, ale czy dam sobie radę. 666 00:38:22,341 --> 00:38:26,511 Bóg musi być bezinteresowny, musi dbać o całą ludzkość. 667 00:38:28,848 --> 00:38:32,178 Oddałeś za mnie życie. Co jest bardziej bezinteresowne? 668 00:38:32,268 --> 00:38:34,148 I o to właśnie chodzi. 669 00:38:34,228 --> 00:38:36,268 Kocham ciebie, Chloe Decker. 670 00:38:37,356 --> 00:38:39,146 Zrobiłbym dla ciebie wszystko. 671 00:38:40,192 --> 00:38:41,862 Oprócz rozstania się z tobą. 672 00:38:42,778 --> 00:38:43,698 Stracenia nas. 673 00:38:44,697 --> 00:38:45,657 Nie rozumiem. 674 00:38:47,158 --> 00:38:52,538 Twierdzę, że wiem, co się ze mną stanie, gdy zostanę Bogiem, ale to nieprawda. 675 00:38:54,582 --> 00:38:55,582 Boję się. 676 00:38:56,334 --> 00:38:57,384 Boję się tego, 677 00:38:58,502 --> 00:39:00,212 co to dla nas znaczy. 678 00:39:02,673 --> 00:39:04,013 Ja się nie boję. 679 00:39:05,051 --> 00:39:07,301 Też cię kocham, Lucyferze Morningstar. 680 00:39:08,179 --> 00:39:10,719 Wierzę, że dasz sobie radę. 681 00:39:10,806 --> 00:39:11,766 Naprawdę? 682 00:39:11,849 --> 00:39:12,679 Tak. 683 00:39:26,739 --> 00:39:27,619 To jak? 684 00:39:29,909 --> 00:39:31,039 Porozmawiamy o tym? 685 00:39:31,118 --> 00:39:33,038 Tak, wiem. 686 00:39:33,120 --> 00:39:35,250 Piekielny dip okazał się katastrofą. 687 00:39:36,165 --> 00:39:38,285 Wszyscy starali się być uprzejmi, 688 00:39:38,959 --> 00:39:41,459 ale Maze wrzuciła swoją porcję do doniczki. 689 00:39:45,549 --> 00:39:46,799 Nie mówimy o dipie? 690 00:39:46,884 --> 00:39:47,844 Nie. 691 00:39:48,844 --> 00:39:51,314 Mówię o tym, że spędziłaś cały wieczór 692 00:39:52,056 --> 00:39:54,846 na podpytywaniu o problemy między Maze i Ewą. 693 00:39:54,934 --> 00:39:59,154 Zachęcałam je, żeby rozpracowały pewne kwestie. 694 00:39:59,230 --> 00:40:00,940 Tak, ale dlaczego to robiłaś? 695 00:40:01,023 --> 00:40:02,733 Bo jestem dobrą przyjaciółką. 696 00:40:03,317 --> 00:40:05,817 I jeszcze lepszą terapeutką. Sam widziałeś. 697 00:40:05,903 --> 00:40:09,163 Od zrywania ze sobą po zaręczyny w ciągu jednej kolacji. 698 00:40:09,949 --> 00:40:11,489 Wrzucę to na swoją stronę. 699 00:40:11,575 --> 00:40:15,115 Lindo, jesteś świetną terapeutką i pomogłaś im. 700 00:40:15,204 --> 00:40:16,044 Tak. 701 00:40:17,123 --> 00:40:22,633 Ale zastanawiam się, czy miałaś również osobiste motywy. 702 00:40:24,797 --> 00:40:26,667 Cóż, możliwe… 703 00:40:28,217 --> 00:40:30,547 że też jesteś niezłym terapeutą. 704 00:40:31,470 --> 00:40:33,060 Zgoda. Przyznaję się. 705 00:40:33,139 --> 00:40:36,099 Ale po tym, jak Bóg był u mnie na terapii, 706 00:40:36,183 --> 00:40:39,023 bardzo trudno wrócić do normalnych problemów, 707 00:40:39,103 --> 00:40:41,943 typu: sorry, że znów spałaś z nauczycielką jogi. 708 00:40:42,022 --> 00:40:44,732 Pomogłam ocalić Wszechświat. 709 00:40:44,817 --> 00:40:47,947 Dlatego chciałaś zaliczyć więcej niebiańskiej terapii, 710 00:40:48,028 --> 00:40:49,948 zanim Maze i Ewa odejdą? 711 00:40:52,408 --> 00:40:53,238 Linda. 712 00:40:56,203 --> 00:40:57,583 Posłuchaj. 713 00:40:59,623 --> 00:41:04,593 Nikt nie wie lepiej ode mnie, jak ziemskie sprawy mogą wydawać się małe. 714 00:41:05,463 --> 00:41:08,883 Byłem aniołem, który walczył o Silver City, 715 00:41:08,966 --> 00:41:12,636 a teraz uczę się, żeby zostać zwykłym gliną. 716 00:41:12,720 --> 00:41:13,550 W porządku? 717 00:41:15,681 --> 00:41:17,311 Wiesz, czego się nauczyłem? 718 00:41:17,892 --> 00:41:18,892 Czego? 719 00:41:20,978 --> 00:41:23,188 Żaden problem nie jest zbyt mały. 720 00:41:23,856 --> 00:41:25,396 Cokolwiek dobrego robisz, 721 00:41:25,483 --> 00:41:29,653 czy to pomaga komuś na twojej ulicy, 722 00:41:30,946 --> 00:41:35,366 czy też polega na przygotowaniu wyszukanej kolacji dla przyjaciół, 723 00:41:36,494 --> 00:41:41,174 jesteś taką samą bohaterką, jakbyś walczyła o niebiański tron. 724 00:41:41,248 --> 00:41:43,708 Każdy czyn ma znaczenie. 725 00:41:50,633 --> 00:41:52,433 To bardzo odkrywcze. 726 00:41:56,931 --> 00:41:59,181 Ale nie wiem, czy jestem na to gotowa. 727 00:42:01,352 --> 00:42:02,942 I czy kiedykolwiek będę. 728 00:43:08,752 --> 00:43:09,842 - Aut! - Żartujesz? 729 00:43:09,920 --> 00:43:11,130 - Aut. - Żaden aut. 730 00:43:11,213 --> 00:43:13,843 Mierzyłeś mi w głowę. Celowałeś tu. 731 00:43:13,924 --> 00:43:15,134 Jaki wynik? 732 00:43:15,217 --> 00:43:17,257 Jesteś, stary. Co słychać? 733 00:43:19,638 --> 00:43:20,718 Co dzisiaj robimy? 734 00:43:22,016 --> 00:43:24,016 Przykro mi, Daniel. 735 00:43:25,311 --> 00:43:27,731 Nie mam nowego planu. Tak tylko sprawdzam. 736 00:43:30,107 --> 00:43:31,107 Sprawdzasz? 737 00:43:31,817 --> 00:43:32,647 Co? 738 00:43:33,444 --> 00:43:37,744 Nic się nie zmieniło. Jestem w piekle i jest do bani. Belios jest do bani. 739 00:43:37,823 --> 00:43:39,703 Ping-pong to nie jego gra. 740 00:43:40,492 --> 00:43:42,492 Hej. Idzie mi coraz lepiej. 741 00:43:42,578 --> 00:43:45,618 Jesteśmy tu tysiąc lat, a ty wciąż nic nie umiesz. 742 00:43:45,706 --> 00:43:51,706 Kazałem demonom nie torturować cię. Jesteś pierwszą duszą w tym „czyśćcu”. 743 00:43:51,795 --> 00:43:54,415 Wymyśliłem dla ciebie zupełnie nowe zaświaty. 744 00:43:54,506 --> 00:43:57,176 Wybacz, jeśli Belios słabo serwuje. 745 00:43:57,259 --> 00:43:59,719 Raczej mój backhand jest słaby. 746 00:44:05,184 --> 00:44:06,024 Posłuchaj. 747 00:44:06,644 --> 00:44:07,484 Przepraszam. 748 00:44:08,729 --> 00:44:12,779 - Wiem, że tu utknąłeś. - Próbowałem wszystkich drzwi. 749 00:44:14,109 --> 00:44:16,699 Nawet tych, którymi przeszedł Lee. 750 00:44:16,779 --> 00:44:20,369 - Te drzwi są metaforą poczucia winy. - Wiem, że to metafora. 751 00:44:21,825 --> 00:44:22,905 Jasne. 752 00:44:22,993 --> 00:44:25,833 Wiem, że torturuje nas tu własne poczucie winy. 753 00:44:25,913 --> 00:44:29,293 Ale wiesz równie dobrze jak ja, że poradziłem sobie z tym. 754 00:44:31,001 --> 00:44:32,501 To czemu wciąż tu jestem? 755 00:44:33,087 --> 00:44:36,627 Czemu tylko tamten facet dostał się do nieba? 756 00:44:37,174 --> 00:44:38,134 Czemu nie ja? 757 00:44:40,010 --> 00:44:40,840 Nie wiem. 758 00:44:41,887 --> 00:44:43,257 Dla mnie to proste. 759 00:44:44,139 --> 00:44:49,399 Przestań się wygłupiać i idź być Bogiem. Wtedy będziesz mógł mnie teleportować. 760 00:44:49,478 --> 00:44:52,058 Daniel, już to przerabialiśmy. 761 00:44:52,147 --> 00:44:54,147 Jeśli zadziałam wbrew tobie, 762 00:44:54,233 --> 00:44:57,993 nawet wbrew twoim nieświadomym życzeniom, to koniec wolnej woli. 763 00:44:58,070 --> 00:45:00,200 Nie mogę tego zrobić. 764 00:45:02,032 --> 00:45:02,952 Wiesz co? 765 00:45:04,868 --> 00:45:07,368 Kiedy tu przychodzisz, dajesz mi nadzieję. 766 00:45:08,122 --> 00:45:09,422 I za każdym razem 767 00:45:10,624 --> 00:45:11,834 rozczarowujesz mnie. 768 00:45:12,459 --> 00:45:13,629 Zawodzisz mnie. 769 00:45:15,671 --> 00:45:16,761 Wiesz, co to jest? 770 00:45:18,215 --> 00:45:19,255 To tortury. 771 00:45:19,883 --> 00:45:20,723 Daniel. 772 00:45:22,720 --> 00:45:24,640 Nie wracaj bez odpowiedzi. 773 00:45:26,265 --> 00:45:27,465 Jak chcesz. 774 00:45:36,775 --> 00:45:37,605 Widziałeś to? 775 00:45:39,069 --> 00:45:40,779 Nigdy wcześniej tak nie było. 776 00:45:42,197 --> 00:45:43,527 Czy to coś znaczy? 777 00:45:44,199 --> 00:45:45,159 Wątpię. 778 00:45:49,496 --> 00:45:51,496 Tutaj nic się nie zmienia. 779 00:47:11,328 --> 00:47:12,998 Napisy: Gregor Hryniszak