1 00:00:06,000 --> 00:00:08,958 NETFLIX — ORYGINALNY SERIAL ANIME 2 00:00:17,458 --> 00:00:18,750 Bogini. 3 00:00:23,666 --> 00:00:29,166 - Luno, usłyszałam twój strach. - To tylko mój gniew, bogini. 4 00:00:29,250 --> 00:00:33,583 - Lotosy przepadły. - Obawiasz się opowieści. 5 00:00:33,666 --> 00:00:37,541 - Rozzłościła cię. - Jeśli to nie tylko opowieść, 6 00:00:37,625 --> 00:00:41,583 - a przepowiednia? - Byłam tam, Luno. 7 00:00:41,666 --> 00:00:45,625 Historia staje się mitem, kiedy ciągle się ją opowiada. 8 00:00:45,708 --> 00:00:48,625 Nadaje się sens zdarzeniom, które były go pozbawione. 9 00:00:48,708 --> 00:00:52,083 Obietnice ojców porażek stają się przepowiedniami. 10 00:00:52,166 --> 00:00:56,083 Wszystko to zrodziło się z bajeczek dla dzieci. 11 00:00:56,166 --> 00:00:59,041 Księżniczka Mirana została wygnana z powodu porażki. 12 00:00:59,125 --> 00:01:01,958 Ja przychodzę z pustymi rękami. 13 00:01:02,041 --> 00:01:05,125 Mirana nie została wygnana. Dokonała takiego wyboru. 14 00:01:06,083 --> 00:01:09,250 To jej podróż, nie twoja. 15 00:01:11,666 --> 00:01:15,375 Kradzież lotosów to poważne przestępstwo. 16 00:01:15,458 --> 00:01:21,000 Sporo nas to kosztuje, ale ty powinnaś mieć w sobie wiarę. 17 00:02:26,375 --> 00:02:30,041 POTWÓR NA KOŃCU TEJ KSIĄŻKI 18 00:02:39,833 --> 00:02:42,583 W końcu nie wieje. 19 00:02:42,666 --> 00:02:43,625 Twoja ręka… 20 00:02:44,583 --> 00:02:47,333 - Nie zauważyłam. - Zabandażuję ją. 21 00:02:47,416 --> 00:02:50,458 Jest tu stajnia, w której Sagan może zostać. 22 00:02:55,333 --> 00:02:56,916 No proszę. 23 00:03:04,500 --> 00:03:06,250 Whiskey Smoczy Ogień. 24 00:03:06,333 --> 00:03:08,750 To nie biała Lodowa Ruina, ale cię rozgrzeje. 25 00:03:12,750 --> 00:03:14,958 Dlatego nosi nazwę Smoczy Ogień. 26 00:03:15,833 --> 00:03:17,208 Domyśliłam się. 27 00:03:17,291 --> 00:03:24,166 Słuchaj. Jeśli chcesz, no wiesz, pogadać… Jestem do dyspozycji. 28 00:03:27,166 --> 00:03:30,541 Ciepły posiłek, sen i będziesz mogła wyruszać. 29 00:03:31,250 --> 00:03:32,291 Pewnie. 30 00:03:36,541 --> 00:03:37,375 Mamy towarzystwo. 31 00:03:44,500 --> 00:03:48,625 Kaden. Znalazłeś go na tym mrozie? 32 00:03:48,708 --> 00:03:51,333 Purpurowe i złote dziwnie się zachowują. 33 00:03:51,416 --> 00:03:55,916 - Łatwiej je upolować, ale trudniej zabić. - Tobie raczej przychodzi to łatwo. 34 00:03:56,000 --> 00:03:59,833 To zasługa zbroi. Została wykuta ze smoka. 35 00:03:59,916 --> 00:04:03,708 Im starszy, tym lepszy. Zabrałem moc dojrzałemu okazowi. 36 00:04:03,791 --> 00:04:05,375 Dojrzałemu? 37 00:04:05,458 --> 00:04:08,125 By ubić dojrzałego smoka, trzeba połowy zakonu. 38 00:04:09,583 --> 00:04:10,958 Wystarczę ja. 39 00:04:13,833 --> 00:04:17,750 Nie spodziewałem się tu nikogo zobaczyć. Pewnie Bram przekazał ci wieści. 40 00:04:17,833 --> 00:04:20,916 - Wysłałem go do Smoczej Warowni. - Skąd? 41 00:04:21,000 --> 00:04:23,541 Z Barrowhaven. Sprzątaliśmy gniazdo wyrmiątek. 42 00:04:23,625 --> 00:04:28,500 - Myślałem, że znalazłem Prawyrma. - Myślałeś czy znalazłeś? 43 00:04:29,125 --> 00:04:32,083 My… Nie znaleźliśmy go. 44 00:04:33,041 --> 00:04:36,333 - Damie się to nie podoba. - Słucham? 45 00:04:36,416 --> 00:04:38,708 Znam ten wyraz twarzy. To spojrzenie. 46 00:04:38,791 --> 00:04:42,250 Myślisz sobie: „Biedny zwierz”. 47 00:04:42,333 --> 00:04:44,833 Wiesz, co by z tobą zrobił na wolności? 48 00:04:44,916 --> 00:04:48,666 Jego zęby topią mięso i gotują krew w żyłach. 49 00:04:48,750 --> 00:04:53,458 Nie możesz umrzeć i krzyczysz. Osiłki błagają o śmierć. 50 00:04:53,541 --> 00:04:56,375 Smoczy Rycerz szanuje swojego wroga. 51 00:04:57,708 --> 00:04:59,875 Jednak nie możemy zapomnieć, kim są. 52 00:05:01,250 --> 00:05:02,958 To maszyny do zabijania. 53 00:05:05,125 --> 00:05:08,041 Pójdę sprawdzić, co u Marci. 54 00:05:13,125 --> 00:05:15,000 - Davion, zaczekaj! - Nie teraz. 55 00:05:15,666 --> 00:05:18,666 - Okłamałeś go. - Chodzi o coś gorszego. 56 00:05:18,750 --> 00:05:21,541 - Chciałem z nim walczyć. - Słucham? 57 00:05:21,625 --> 00:05:23,083 Wiem, że to szaleństwo. 58 00:05:23,166 --> 00:05:26,083 Kiedy zobaczyłem go z tym wyrmiątkiem… 59 00:05:26,166 --> 00:05:27,500 na haku. 60 00:05:29,750 --> 00:05:33,416 Chciałeś wrócić do Smoczej Warowni, by porozmawiać z kimś takim jak on. 61 00:05:33,500 --> 00:05:35,208 To twoja szansa. 62 00:05:35,291 --> 00:05:39,125 - Nie zrozumie. - Boisz się, że nie zrozumie. 63 00:05:39,208 --> 00:05:43,458 Myślałam, że Davion, Smoczy Rycerz, niczego się nie boi. 64 00:05:54,708 --> 00:05:57,875 Kiedy nabyłaś umiejętność poruszania się w cieniu? 65 00:05:57,958 --> 00:05:58,916 W dzieciństwie. 66 00:06:00,500 --> 00:06:03,333 Istnieją jakieś wahania mocy twojej umiejętności? 67 00:06:03,416 --> 00:06:04,375 W nocy. 68 00:06:05,000 --> 00:06:06,041 Podczas pełni. 69 00:06:07,333 --> 00:06:08,750 Gdy jestem z rodziną. 70 00:06:09,791 --> 00:06:12,250 Ciekawe. Czy pory roku… 71 00:06:12,333 --> 00:06:14,166 Czy dzięki tej wiedzy Mena wróci? 72 00:06:14,250 --> 00:06:16,875 Zawsze reagujesz tak emocjonalnie? 73 00:06:17,958 --> 00:06:19,333 Wczoraj coś mi się śniło. 74 00:06:20,958 --> 00:06:22,666 Spiszesz to? 75 00:06:24,333 --> 00:06:26,375 - Opowiedz. - Było ciemno. 76 00:06:26,458 --> 00:06:28,708 Ciągle słyszałam imię Meny. 77 00:06:28,791 --> 00:06:33,583 Moja grupa. Moja rodzina. Czciliśmy. Kochaliśmy. 78 00:06:34,083 --> 00:06:35,791 Widziałam ich twarze. 79 00:06:36,583 --> 00:06:38,375 Dyfed, Idwal, Adara. 80 00:06:39,125 --> 00:06:40,083 Śmiali się. 81 00:06:41,041 --> 00:06:42,041 Obudziłam się. 82 00:06:43,500 --> 00:06:45,458 Sama w wieży. 83 00:06:45,541 --> 00:06:49,750 Wszystkie te książki i magia… Niczego nie rozumiesz. 84 00:06:56,708 --> 00:06:58,333 Co mam z tym zrobić? 85 00:06:58,416 --> 00:07:00,166 Wszystko zrozumiesz. 86 00:07:07,708 --> 00:07:10,375 Chodzi o jedzenie czy o towarzystwo? 87 00:07:11,291 --> 00:07:13,666 - Słucham? - Nie jesz. 88 00:07:14,333 --> 00:07:17,041 Odbyliśmy ciężką podróż przez góry. 89 00:07:19,666 --> 00:07:24,583 Proszę. To smocze łuski. Pomogą wam w zejściu na dół. 90 00:07:25,208 --> 00:07:26,208 Dziękuję. 91 00:07:27,958 --> 00:07:32,166 Chyba nie przebyłeś takiej drogi, by polować na wyrmiątka? 92 00:07:32,250 --> 00:07:36,958 - Mam rachunki do wyrównania. Smocze. - Smocze rachunki? 93 00:07:37,041 --> 00:07:41,500 - Masz dług wobec smoków? - Nie. Wobec ludzi. 94 00:07:42,875 --> 00:07:47,833 Prawie 20 lat temu 30 naszych ludzi wyruszyło do Leathsham. 95 00:07:48,666 --> 00:07:52,208 Miłe miasteczko. Widziano tam wyrmiątka. 96 00:07:52,791 --> 00:07:57,500 Woleliśmy nie ryzykować, bo w okolicy mógł czaić się dojrzały smok. 97 00:07:58,375 --> 00:08:01,333 Pisałem pamiętnik. Pewna dziewczyna zaprzątała mi głowę. 98 00:08:01,416 --> 00:08:03,291 Albo jakiś inny nonsens. 99 00:08:04,125 --> 00:08:10,083 Wtedy z nieba spadła smuga ognia. Noc się rozświetliła. 100 00:08:10,833 --> 00:08:12,708 Miasto wyglądało jak piekło. 101 00:08:12,791 --> 00:08:15,875 W płomieniach zniknęły zmartwienia dotyczące dziewcząt. 102 00:08:15,958 --> 00:08:18,708 Męstwo i ćwiczenia popchnęły nas w bój. 103 00:08:18,791 --> 00:08:20,500 Spojrzeliśmy śmierci w oczy. 104 00:08:24,125 --> 00:08:28,708 Nie wiedzieliśmy. Nie mogliśmy wiedzieć, dopóki go nie zobaczyliśmy 105 00:08:28,791 --> 00:08:30,958 w blasku ognia. 106 00:08:31,041 --> 00:08:33,583 Czerwone łuski odbijały światło księżyca. 107 00:08:33,666 --> 00:08:35,708 Był olbrzymi. 108 00:08:35,791 --> 00:08:38,291 Nie rozumiałem, jak może się poruszać. 109 00:08:38,375 --> 00:08:40,666 Wtedy rozwarł paszczę. 110 00:08:45,250 --> 00:08:46,666 Buchnął cierpieniem. 111 00:08:58,875 --> 00:09:00,666 I śmiercią. 112 00:09:01,166 --> 00:09:04,041 Dym z palących się ciał stworzył mgłę. 113 00:09:04,125 --> 00:09:05,958 Ręka kapitana dotykała mojej nogi. 114 00:09:06,041 --> 00:09:11,500 Zobaczyłem, że poza klatką piersiową nic po nim nie pozostało. 115 00:09:11,583 --> 00:09:15,208 Ten człowiek uczył mnie, jak walczyć, a została z niego miazga. 116 00:09:15,291 --> 00:09:17,583 Trzydziestu mężczyzn pojechało do Leathsham. 117 00:09:18,583 --> 00:09:19,916 Wrócił tylko jeden. 118 00:09:21,250 --> 00:09:23,375 Ja wróciłem. 119 00:09:24,875 --> 00:09:28,875 Tak, poluję na coś większego od wyrmiątek. 120 00:09:28,958 --> 00:09:32,458 Poluję na Slyraka. 121 00:09:32,541 --> 00:09:36,000 Po 20 latach w końcu znalazłem jego legowisko. 122 00:09:36,750 --> 00:09:38,875 Było puste. Bestii tam nie było. 123 00:09:39,625 --> 00:09:41,916 Przemierzałem świat, tropiąc go. 124 00:09:42,000 --> 00:09:45,125 Doszedłem do góry na obrzeżach Barrowhaven. 125 00:09:45,708 --> 00:09:47,041 Miłe miasteczko. 126 00:09:48,083 --> 00:09:53,458 Nie znalazłem Slyraka. Znalazłem tylko martwego smoka i martwego mężczyznę. 127 00:09:53,541 --> 00:09:57,583 Znalazłem też to. Należy do ciebie. 128 00:09:57,666 --> 00:10:01,500 Wszedłeś do jaskini, a nie byłeś gotów na to, co zobaczyłeś. 129 00:10:01,583 --> 00:10:04,208 Uciekłeś i jest ci wstyd. 130 00:10:05,166 --> 00:10:06,291 Niepotrzebnie. 131 00:10:07,333 --> 00:10:09,458 Widziałem, co jeden Prawyrm potrafi zrobić 132 00:10:09,541 --> 00:10:11,541 z całym pułkiem Smoczych Rycerzy. 133 00:10:11,625 --> 00:10:16,666 Jeden nieprzygotowany człowiek nie może liczyć na zwycięstwo. 134 00:10:18,875 --> 00:10:23,958 By zabić Slyraka, muszę wiedzieć, co tam zobaczyłeś. 135 00:10:28,541 --> 00:10:33,750 Kiedy się ocknąłem, byłem nagi. Wszystko przepadło. Nawet to. 136 00:10:33,833 --> 00:10:36,750 Tylko tyle pamiętam. Potrzebuję twojej pomocy. 137 00:10:36,833 --> 00:10:39,083 Złożyliśmy świętą przysięgę. 138 00:10:39,166 --> 00:10:43,541 - Smoczy Rycerze. - Bracia. Pomogę ci. 139 00:10:44,166 --> 00:10:45,416 Obiecuję. 140 00:10:48,125 --> 00:10:51,333 Wiedziałam, że ci pomoże. Jesteś w dobrych rękach. 141 00:10:51,416 --> 00:10:54,625 - Nie od dzisiaj. - Tak jak ja. 142 00:10:56,041 --> 00:10:58,500 Zostało coś tej whiskey? Powinniśmy to oblać. 143 00:10:58,583 --> 00:11:02,416 Chyba zostało i chyba masz rację. 144 00:11:02,500 --> 00:11:06,333 Pewnie, że mam. Poza tym jutro wielki dzień. 145 00:11:06,416 --> 00:11:10,791 Zabijanie smoków, być może bycie jednym z nich i śmierć. 146 00:11:10,875 --> 00:11:12,333 Napijmy się. 147 00:11:13,375 --> 00:11:15,916 - No co? - Więc o to chodzi? 148 00:11:16,666 --> 00:11:20,500 - Nie rozumiem. - Ten uśmiech i alkohol. 149 00:11:20,583 --> 00:11:22,875 Ty i ja. To przykrywka. 150 00:11:22,958 --> 00:11:25,333 Jesteś Davionem, pieprzonym Smoczym Rycerzem, 151 00:11:25,416 --> 00:11:26,875 który zabił pieprzonego smoka. 152 00:11:26,958 --> 00:11:29,458 - Dość. - Jestem Davionem… 153 00:11:29,541 --> 00:11:31,833 Przestań. Ściągnij zbroję. 154 00:11:31,916 --> 00:11:35,625 - Bądź na chwilę człowiekiem. - Jestem nim cały czas. 155 00:11:35,708 --> 00:11:37,375 Widzisz? Człowiek. 156 00:11:37,458 --> 00:11:41,166 Dobra, darujmy to sobie. 157 00:11:42,833 --> 00:11:44,333 Co mam niby powiedzieć? 158 00:11:46,083 --> 00:11:47,666 Wytłumacz mi coś. 159 00:11:47,750 --> 00:11:50,083 Nie jesz, jesteś oszołomiony i brak ci sił. 160 00:11:50,166 --> 00:11:53,291 Powinieneś się czuć bezpiecznie w domu ze swoim bohaterem. 161 00:11:53,375 --> 00:11:55,375 Powinno ci ulżyć, a czujesz się gorzej. 162 00:11:55,458 --> 00:11:56,791 Dlatego się ukrywasz. 163 00:11:57,375 --> 00:12:01,250 Księżniczka Mirana daje mi wykład na temat ukrywania się? 164 00:12:04,458 --> 00:12:08,250 Kiedy zasypiam każdej nocy i kiedy każdego ranka się budzę, 165 00:12:08,333 --> 00:12:09,416 nie wiem, kim jestem. 166 00:12:10,041 --> 00:12:13,958 Kiedyś wiedziałam. Kiedyś to wszystko miało sens. Byłam… 167 00:12:17,958 --> 00:12:19,041 Nie. 168 00:12:19,791 --> 00:12:25,750 W jaskini widziałam potworności. Czczenie dziwnego, czerwonego głazu. 169 00:12:25,833 --> 00:12:27,541 Nie z tego świata. 170 00:12:28,541 --> 00:12:31,625 Był potężny. Czułam to i słyszałam. 171 00:12:31,708 --> 00:12:35,291 Obiecywał wypełnić we mnie lukę. Szaleństwo. 172 00:12:37,041 --> 00:12:38,958 Jednak to była jakaś odpowiedź. 173 00:12:39,041 --> 00:12:42,250 Byłam gotowa ją przyjąć. 174 00:12:42,333 --> 00:12:46,500 Wtedy zrozumiałam, że to kolejne miejsce, w którym mogę się ukryć. 175 00:12:47,541 --> 00:12:50,625 Teraz chcę się tylko napić. Potrzebuję towarzystwa. 176 00:12:51,458 --> 00:12:54,208 I lepszej odpowiedzi od szaleństwa. 177 00:12:54,291 --> 00:12:57,791 Nie jestem lepszą odpowiedzią. Inną też nie. 178 00:13:02,375 --> 00:13:05,000 Sama o tym zdecyduję. 179 00:13:07,666 --> 00:13:11,458 Dobrej nocy, Smoczy Rycerzu. Widzimy się rano. 180 00:13:25,041 --> 00:13:26,791 Selimeno. 181 00:13:42,458 --> 00:13:46,958 - Niech blask księżyca będzie z tobą. - Niech księżyc zawsze będzie w pełni. 182 00:13:49,125 --> 00:13:50,583 Kochasz mnie? 183 00:13:50,666 --> 00:13:53,500 Jesteś światłem, które świeci pod moimi powiekami. 184 00:13:54,458 --> 00:13:58,125 - Czcij mnie. - Nikt nie robi tego lepiej. 185 00:14:00,083 --> 00:14:02,125 Kochasz mnie? 186 00:14:04,250 --> 00:14:09,958 - Uratuj mnie! Proszę, bogini! - Kochasz mnie? 187 00:14:10,583 --> 00:14:12,333 Bogini, proszę! 188 00:14:13,125 --> 00:14:14,458 Kocham cię! 189 00:14:14,541 --> 00:14:15,750 Proszę! 190 00:14:30,291 --> 00:14:35,625 Minęło tysiąc lat, a ludzie nadal nie wiedzą, kim naprawdę jesteś. 191 00:14:36,791 --> 00:14:40,708 Jej dusza powróciła do płaszczyzny materialnej. 192 00:14:40,791 --> 00:14:44,166 Nie będzie tego pamiętać, a jej miłość do mnie 193 00:14:44,250 --> 00:14:45,875 stanie się bardziej intensywna. 194 00:14:45,958 --> 00:14:48,875 - Nie widzę w tym nic złego. - Nigdy nie widzisz. 195 00:14:48,958 --> 00:14:53,583 Wiem, że masz lotosy. Tak się tu znalazłeś. 196 00:14:55,166 --> 00:14:58,541 Nie wiem tylko po co. 197 00:14:59,541 --> 00:15:03,583 Żeby to zakończyć. Dam ci lotosy. 198 00:15:03,666 --> 00:15:06,708 - Chcę tylko jednego. - Mów. 199 00:15:07,708 --> 00:15:11,416 Niech przeszłość pozostanie przeszłością. Chcę ci wybaczyć. 200 00:15:11,500 --> 00:15:14,708 - Chcę się pożegnać. - Pożegnać? 201 00:15:14,791 --> 00:15:17,125 Z kim miałabym się żegnać? 202 00:15:17,208 --> 00:15:21,541 - Już nawet nie masz imienia. - To, co nienazwane, jest nieznane. 203 00:15:21,625 --> 00:15:26,291 - Tego, co nieznane, nie można zranić. - Ani pokochać. 204 00:15:27,083 --> 00:15:28,625 Szkoda. 205 00:15:28,708 --> 00:15:33,583 Nie znam jedynej istoty, która zobaczyła, kim tak naprawdę jestem. 206 00:15:33,666 --> 00:15:36,666 - Kiedyś cię kochałam. - Kiedyś. 207 00:15:36,750 --> 00:15:38,708 Mogłabym cię znów pokochać. 208 00:15:39,583 --> 00:15:42,041 Selimeno. Nie po to… 209 00:15:43,416 --> 00:15:44,708 Kochasz mnie? 210 00:15:47,791 --> 00:15:48,916 Niczym… 211 00:15:51,416 --> 00:15:53,166 Niczym. 212 00:16:06,541 --> 00:16:08,333 Jestem niczym. 213 00:16:19,958 --> 00:16:20,833 Kaden? 214 00:16:29,750 --> 00:16:31,166 Davion? 215 00:16:31,833 --> 00:16:32,750 Davion! 216 00:16:42,125 --> 00:16:44,916 Kaden, co ty u diabła robisz? 217 00:16:46,458 --> 00:16:47,458 Kaden! 218 00:16:55,625 --> 00:16:56,458 Kaden? 219 00:16:58,458 --> 00:17:02,958 Joński smok. Nie potrafią kłamać. Teraz ty też nie. 220 00:17:04,000 --> 00:17:05,791 Gdzie jesteś? 221 00:17:05,875 --> 00:17:08,500 - Pokaż się. - Nie rozumiem! 222 00:17:08,583 --> 00:17:11,083 Nie ty, bracie. On. 223 00:17:11,166 --> 00:17:14,916 - Slyrak. - Jego już nie ma. Umarł! 224 00:17:15,000 --> 00:17:16,333 Nieprawda. 225 00:17:21,666 --> 00:17:25,000 Gdzie jesteś, tchórzu? 226 00:17:34,208 --> 00:17:35,208 Tutaj. 227 00:17:39,041 --> 00:17:41,916 - Chowasz się w tym chłopcu. - Podróżuję. 228 00:17:42,000 --> 00:17:48,291 - Dokąd? Mów. - Mała myszka. Cuchniesz strachem. 229 00:17:48,375 --> 00:17:52,750 Patrzę na tonące w oceanach góry. 230 00:17:52,833 --> 00:17:58,916 - Żaden człowiek nie zabrnie tak daleko. - Wyjdź i szykuj się na śmierć. 231 00:17:59,000 --> 00:18:03,333 Chcesz mnie zniszczyć. Twoja zemsta się nie ziści 232 00:18:03,416 --> 00:18:08,916 i nikt nie zaśpiewa pieśni na twą chwałę, bo nikt nie przetrwa. 233 00:18:09,000 --> 00:18:12,333 Gdy uwolnię się z kajdan cielesności, 234 00:18:12,416 --> 00:18:16,583 czasu, przestrzeni, wielorakich form, 235 00:18:16,666 --> 00:18:20,000 filary porządku i chaosu runą. 236 00:18:20,083 --> 00:18:24,125 Nieskończone wszechświaty czeka zniszczenie 237 00:18:24,208 --> 00:18:27,708 i brak nadziei na odnowę. 238 00:18:27,791 --> 00:18:32,500 Nieobecność nicości. Nie masz pojęcia, z czym się mierzysz. 239 00:18:32,583 --> 00:18:36,625 Szykowałem się na to 20 lat. Na ciebie. 240 00:18:36,708 --> 00:18:40,958 Imperia płoną w moim oddechu, mała myszko. 241 00:18:41,041 --> 00:18:46,125 - Armie obracają się w popiół. - Potrafisz zadać cierpienie armii. 242 00:18:46,208 --> 00:18:49,958 Nie potrzebuję ani jej, ani dojrzałego smoka. 243 00:18:50,041 --> 00:18:52,291 Im większy smok, tym większy ból. 244 00:18:52,375 --> 00:18:54,666 Pamiętam cię. 245 00:18:54,750 --> 00:18:58,375 Pamiętam smak twoich przyjaciół. 246 00:18:58,458 --> 00:19:02,666 Pamiętam zapach ich strachu. 247 00:19:02,750 --> 00:19:09,041 Małej myszce udało się uciec. Taka jest prawda. 248 00:19:14,125 --> 00:19:16,000 Też pamiętam ten zapach. 249 00:19:17,083 --> 00:19:21,125 Nie da się go zapomnieć. Nie chcę. Skończyły mi się pytania. 250 00:19:23,458 --> 00:19:27,958 - Dwadzieścia jebanych lat. - To dla mnie nic. 251 00:19:47,041 --> 00:19:50,166 Dwadzieścia jebanych lat i dwadzieścia dziewięć dusz. 252 00:19:50,250 --> 00:19:52,541 Myślisz, że się nie przygotowałem? 253 00:19:54,666 --> 00:19:57,250 Też nie zranisz smoka Chaosu. 254 00:20:16,458 --> 00:20:17,750 Bogini. 255 00:20:17,833 --> 00:20:20,500 Tu jesteś, sukinsynu. 256 00:20:30,250 --> 00:20:32,000 Marci, Sagan! 257 00:21:35,958 --> 00:21:37,750 Nie żyje. 258 00:21:58,791 --> 00:22:01,166 Jak do tego doszło? 259 00:22:01,250 --> 00:22:02,541 Opuściłeś mnie. 260 00:22:04,750 --> 00:22:08,708 - Opuściłem cię. - Ale ja jestem łaskawą boginią. 261 00:22:08,791 --> 00:22:09,833 Wybaczam ci. 262 00:22:11,291 --> 00:22:12,875 A co z nią? 263 00:22:13,750 --> 00:22:16,375 - Jej też wybaczasz? - Przestań. 264 00:22:16,458 --> 00:22:19,500 Bezradnie na wszystko patrzyłem. 265 00:22:19,583 --> 00:22:25,625 - Jak nasze dziecko marnieje. - Proszę. To już się stało. 266 00:22:26,666 --> 00:22:31,583 - Wróć do mnie. - Powiedz jej imię. Wtedy będę twój. 267 00:22:32,333 --> 00:22:33,625 Była twoją córką. 268 00:22:34,708 --> 00:22:36,416 Odeszła. 269 00:22:36,500 --> 00:22:39,458 Twoje zapomniane dzieci cię nienawidzą. 270 00:22:39,541 --> 00:22:44,041 Elfy się buntują. Tajna armia, Legion Elfów, 271 00:22:44,125 --> 00:22:47,250 powstaje z każdej enklawy na świecie. 272 00:22:47,333 --> 00:22:53,250 - Ja mam lotosy. - Nie możesz. 273 00:22:53,833 --> 00:22:57,958 - Nie mógłbyś. - Nie chciałaś jej ocalić. 274 00:22:58,875 --> 00:23:00,916 Siebie też nie potrafisz ocalić. 275 00:23:13,625 --> 00:23:17,791 Co się stało z dziewczynką? Co się stało z… 276 00:23:18,958 --> 00:23:19,958 To prawda? 277 00:23:32,791 --> 00:23:33,666 Bogini. 278 00:23:33,750 --> 00:23:36,583 Przez tysiąc lat okazywałam im łaskę! 279 00:23:36,666 --> 00:23:38,000 Zapewniałam pokój. 280 00:23:38,083 --> 00:23:42,958 W zamian pozwalają, by waśnie i wrogość jątrzyły się w ich szeregach. 281 00:23:43,041 --> 00:23:47,916 Mogłam być dla nich wszystkim, a oni wybrali wieczną nicość! 282 00:23:48,000 --> 00:23:50,625 - O kim mowa? - O elfach i ich enklawach. 283 00:23:50,708 --> 00:23:53,500 Śnią na jawie o Apokalipsie Ciemnego Księżyca. 284 00:23:53,583 --> 00:23:54,958 To miała być tylko opowieść. 285 00:23:55,041 --> 00:23:58,458 Ich zamiary są prawdziwe, a więc i zagrożenie. 286 00:23:59,458 --> 00:24:03,458 Blask księżyca padał na nich zbyt długo. 287 00:24:03,541 --> 00:24:06,916 Zapomnieli, że to moja zasługa. 288 00:24:07,625 --> 00:24:13,000 Boleśnie im o tym przypomnicie. Weźcie ze sobą Zakon Ciemnego Księżyca. 289 00:24:13,958 --> 00:24:17,875 Spalcie nieczystych, którzy przetrwali w enklawach. 290 00:24:17,958 --> 00:24:21,000 Wyślijcie ich w moje objęcia. 291 00:24:21,083 --> 00:24:23,166 Zakon nie opuścił lasu Srebrzystej Nocy 292 00:24:23,250 --> 00:24:25,083 od tysiąca lat. 293 00:24:25,166 --> 00:24:29,166 I tak już zostanie. 294 00:24:29,833 --> 00:24:33,250 Bogini Księżyca wypowiada wojnę. 295 00:24:38,250 --> 00:24:40,208 NA PODSTAWIE GRY DOTA 2 OD VALVE 296 00:25:17,166 --> 00:25:22,166 Napisy: Jakub Skiba