1 00:00:06,000 --> 00:00:08,958 NETFLIX — ORYGINALNY SERIAL ANIME 2 00:00:32,833 --> 00:00:35,666 Ci młodzi akolici byli przy jednym kulcie fazy księżyca 3 00:00:35,750 --> 00:00:39,250 i myślą, że są tacy świetni i że powinni być ulubieńcami Selimeny. 4 00:00:39,333 --> 00:00:42,791 Powinni znać swoje miejsce. Ja swoje znam. 5 00:00:43,916 --> 00:00:46,125 No co? Nie czuję się zagrożona. 6 00:00:55,041 --> 00:00:57,500 Niech blask księżyca będzie z tobą, siostro. 7 00:00:59,416 --> 00:01:02,375 Świeci jasnym blaskiem? 8 00:01:09,166 --> 00:01:10,916 Sagan, chodź! 9 00:01:57,958 --> 00:01:59,375 Nie wróciłam z niczym. 10 00:02:00,291 --> 00:02:02,416 - Spójrzcie. - Lotosy Meny. 11 00:02:02,500 --> 00:02:04,458 To tam byłaś? 12 00:02:05,041 --> 00:02:06,625 - Tym się zajmowałaś? - Co? 13 00:02:06,708 --> 00:02:10,791 - Jak… - Znalazłam je w sadzawce. 14 00:02:11,708 --> 00:02:14,583 - W lesie Srebrzystej Nocy. - Słucham? 15 00:02:14,666 --> 00:02:17,500 - Jak tam weszłaś? - Jak wyszłaś? 16 00:02:18,750 --> 00:02:21,916 - Dziwnie pachnie ten kwiat. - Zrobiłaś to sama? 17 00:02:22,000 --> 00:02:23,500 Musiałam. 18 00:02:24,041 --> 00:02:26,666 - Ktoś musiał. - Z powodu opowieści? 19 00:02:26,750 --> 00:02:28,416 Las Srebrzystej Nocy istnieje. 20 00:02:28,500 --> 00:02:34,125 Lotosy także. Widziałam nasz dom. Prawdziwy dom. 21 00:02:34,208 --> 00:02:37,000 Pomogą nam tam wrócić. 22 00:02:37,083 --> 00:02:40,500 Odzyskamy go. Jest nasz. Zgodnie z opowieścią. 23 00:02:41,541 --> 00:02:44,541 Jesteś szalona, ale cię kocham. 24 00:02:44,625 --> 00:02:47,958 - Tęskniłam. - Wszyscy tęskniliśmy. 25 00:02:48,041 --> 00:02:49,416 Nie teraz. 26 00:02:51,333 --> 00:02:53,250 Teraz muszę go znaleźć. 27 00:03:48,416 --> 00:03:50,958 KRAINA NIGDZIEBĄDŹ 28 00:04:00,041 --> 00:04:04,791 Daj mi jakikolwiek powód, bym cię nie zabijała. 29 00:04:04,875 --> 00:04:07,583 Od tygodnia widzę to każdej nocy 30 00:04:07,666 --> 00:04:10,375 i za każdym razem zadaję sobie to pytanie. 31 00:04:11,333 --> 00:04:13,833 - Ale tego nie robisz. - Nie. 32 00:04:13,916 --> 00:04:16,416 Miewam koszmary. 33 00:04:16,500 --> 00:04:21,625 - Koszmary? - Słyszę smoki. Ich głosy. 34 00:04:21,708 --> 00:04:25,333 - Są wszędzie. - Te, które zabiłeś? 35 00:04:25,416 --> 00:04:29,000 Nie. Wszystkie smoki. 36 00:04:29,083 --> 00:04:32,750 Słyszę słowa i muzykę. 37 00:04:32,833 --> 00:04:36,791 Jakby do siebie śpiewały. Do mnie też. 38 00:04:36,875 --> 00:04:40,166 O tym, co widziałeś w jaskini? 39 00:04:40,250 --> 00:04:41,375 Być może. 40 00:04:42,541 --> 00:04:44,333 To dziwne. Nie rozumiem. 41 00:04:44,416 --> 00:04:49,041 Jednak są we mnie i nie wiem, co może to powstrzymać. 42 00:04:49,625 --> 00:04:52,833 - Poza przebudzeniem? - Tak. 43 00:04:53,750 --> 00:04:58,291 - Muszę dotrzeć do Smoczej Warowni. - Do końca tygodnia dotrzemy do mędrca. 44 00:05:00,083 --> 00:05:01,166 Może on ci pomoże. 45 00:05:05,333 --> 00:05:09,750 Tysiąc lat temu w głębi lasu Srebrzystej Nocy 46 00:05:09,833 --> 00:05:13,416 słońce zamknęło swoje oczy, a księżyc spowiła krew. 47 00:05:13,500 --> 00:05:15,458 - Bolało? - Stała się słaba. 48 00:05:15,541 --> 00:05:17,458 Mena, bogini Księżyca. 49 00:05:17,541 --> 00:05:20,000 Tak. Słuchajcie. 50 00:05:20,083 --> 00:05:21,500 Gdy noc czerwień spowiła, 51 00:05:21,583 --> 00:05:24,791 Selimena uwięziła naszą boginię w cieniu. 52 00:05:24,875 --> 00:05:30,291 - Selimena, bogini Ciemnego Księżyca. - Mena nadal jest w cieniu? 53 00:05:30,375 --> 00:05:32,958 - Tak. - Może się wydostać? 54 00:05:33,041 --> 00:05:35,500 Po co Selimena miałaby to robić? 55 00:05:35,583 --> 00:05:38,416 Chciała, by czcił ją lud Coriel'Tauvi. 56 00:05:38,500 --> 00:05:40,875 Karała wszystkich, którzy nie nazywali jej boginią. 57 00:05:40,958 --> 00:05:44,041 Ale niektóre elfy modliły się do niej? 58 00:05:44,125 --> 00:05:47,625 - Do Selimeny? - Tak. Niektóre to robiły. I robią nadal. 59 00:05:47,708 --> 00:05:50,625 - Ale ona jest zła. - Tak już czasami jest ze złem. 60 00:05:50,708 --> 00:05:51,833 Ale… 61 00:05:51,916 --> 00:05:54,791 Selimena wygnała tych, którzy się do niej nie modlili. 62 00:05:54,875 --> 00:05:56,791 Daleko od domu, do lasu Srebrzystej Nocy. 63 00:05:56,875 --> 00:05:58,916 W najgłębsze zakątki świata. 64 00:05:59,000 --> 00:06:01,541 Nasza prawdziwa bogini opuściła ten świat, 65 00:06:01,625 --> 00:06:06,250 ale każdego dnia czcimy Menę, żeby kiedyś do nas wróciła. 66 00:06:06,333 --> 00:06:09,250 - Chwalcie Księżyc Meny. - Chwalcie Księżyc Meny. 67 00:06:09,333 --> 00:06:12,208 Skoro Mena nie żyje, jak może wrócić? 68 00:06:12,291 --> 00:06:16,375 Poprzez wiarę i modlitwę. To, co boskie, nie może umrzeć. 69 00:06:17,166 --> 00:06:21,000 Mena zostawiła nam dar w świątyni. 70 00:06:21,083 --> 00:06:24,083 - Jej magiczne lotosy. - Prezenty? 71 00:06:24,166 --> 00:06:25,750 Ale to tylko kwiaty. 72 00:06:25,833 --> 00:06:29,375 Wyjątkowe kwiaty. Żyła dla nich. 73 00:06:29,458 --> 00:06:33,500 Kiedy on złoży na ziemi kwiaty, ona wróci. 74 00:06:34,000 --> 00:06:35,416 Kim jest „on”? 75 00:06:35,500 --> 00:06:38,875 To człowiek o nieopisanej wiedzy i mocy. 76 00:06:38,958 --> 00:06:40,291 To czarodziej. 77 00:06:40,375 --> 00:06:42,083 - Ma jakieś imię? - Nie. 78 00:06:42,166 --> 00:06:44,958 Mieszka w cudownej wieży, 79 00:06:45,041 --> 00:06:48,000 ulokowanej w dolinie najwyższych szczytów. 80 00:06:48,083 --> 00:06:51,125 Tam się właśnie wybieram. Zaniosę mu je. 81 00:06:52,541 --> 00:06:53,916 Prezenty. 82 00:06:55,333 --> 00:06:58,583 Mena do nas wróci. Zabierzesz nas do domu. 83 00:06:58,666 --> 00:07:02,416 Nie chcę wracać do domu. Chcę dalszą część opowieści. 84 00:07:02,500 --> 00:07:05,708 Spokojnie. Opowieść się na tym nie kończy. 85 00:07:08,416 --> 00:07:11,166 Naprawdę zamierzasz odnaleźć tego mężczyznę? 86 00:07:11,250 --> 00:07:15,166 - Nie idziecie ze mną? - Słyszeliśmy te opowieści, ale… 87 00:07:15,791 --> 00:07:18,208 - ty nimi żyjesz. - Jak my wszyscy. 88 00:07:18,291 --> 00:07:19,875 Nie do końca. 89 00:07:19,958 --> 00:07:23,000 Ostatnio poszłaś sobie bez słowa i wróciłaś z lotosami. 90 00:07:23,583 --> 00:07:27,791 Teraz też chcesz odejść i liczysz, że pójdziemy z tobą, nie zadając pytań. 91 00:07:28,416 --> 00:07:30,000 Musisz nas do siebie dopuścić. 92 00:07:30,958 --> 00:07:32,666 Musimy znać prawdę. 93 00:07:32,750 --> 00:07:36,791 - Dlaczego wierzysz w te historie? - Z jednego powodu. 94 00:07:38,791 --> 00:07:42,583 Dlatego. Mogę zrobić tak. I tak. 95 00:07:43,541 --> 00:07:44,958 Teraz zmień się we mnie. 96 00:07:46,750 --> 00:07:49,416 Możecie pomyśleć, że nigdy mnie tu nie było. 97 00:07:50,416 --> 00:07:53,666 - Mogłaś nam powiedzieć. - Co takiego? Że jestem dziwakiem? 98 00:07:53,750 --> 00:07:55,583 Traktowalibyście mnie tak samo? 99 00:07:55,666 --> 00:07:59,333 Opowieści głoszą, że to umiejętności kapłanów i wojowników Meny. 100 00:07:59,416 --> 00:08:01,166 Mena odeszła. Nie żyje. 101 00:08:02,291 --> 00:08:04,875 A może jakaś jej część przetrwała. 102 00:08:04,958 --> 00:08:07,208 - Wybrała mnie. - Nie. 103 00:08:08,958 --> 00:08:11,125 Mena wybrała nas. 104 00:08:19,958 --> 00:08:20,833 W lewo. 105 00:08:21,416 --> 00:08:25,833 Tamtędy będziemy szli dłużej o tydzień. Skrótem zaoszczędzimy kilka dni. 106 00:08:25,916 --> 00:08:29,375 Będzie szybciej, o ile nie zginiemy. 107 00:08:29,458 --> 00:08:32,333 Podróżowałem tędy. Nie idę w prawo. 108 00:08:32,416 --> 00:08:36,208 - I jeszcze ta śnieżyca… - Zaryzykuję i pójdę szybszą drogą. 109 00:08:39,833 --> 00:08:41,250 Przed nami lód. 110 00:08:42,458 --> 00:08:45,250 - Ile jeszcze na dół? - Sporo. 111 00:08:45,333 --> 00:08:47,916 - Przeczekamy najgorsze. - Co? 112 00:08:49,750 --> 00:08:52,000 Nie spędzę z tobą tutaj nocy. 113 00:08:52,083 --> 00:08:54,541 Mogłaś o tym pomyśleć w Haupstadt. 114 00:08:54,625 --> 00:08:58,208 - Mogłam cię zostawić straży. - Słuszna uwaga. 115 00:08:58,708 --> 00:08:59,750 Jest zbyt ślisko. 116 00:09:03,333 --> 00:09:06,291 Przywiążemy się do Sagana. 117 00:09:06,375 --> 00:09:08,583 Jego ciężar nas utrzyma. 118 00:09:30,083 --> 00:09:31,750 Mirana! 119 00:09:39,708 --> 00:09:40,750 Trzymaj mnie! 120 00:09:57,833 --> 00:10:00,500 To przeze mnie. Jestem zbyt ciężka. 121 00:10:01,416 --> 00:10:02,583 Damy radę. 122 00:10:06,333 --> 00:10:09,458 Co ty robisz? Nie! 123 00:10:12,541 --> 00:10:14,375 Mirana! 124 00:10:25,625 --> 00:10:26,916 Marci! 125 00:10:27,750 --> 00:10:29,333 Davion! 126 00:10:32,125 --> 00:10:33,416 Jest tu kto? 127 00:10:40,750 --> 00:10:44,375 - Widzę ją. Mówiłam wam. - Co widzisz? 128 00:10:44,458 --> 00:10:47,291 Wieżę. Pomiędzy dwoma szczytami. 129 00:10:47,375 --> 00:10:51,375 - Niczego nie widzę. - Jest tam. Uwierz mi. 130 00:11:12,375 --> 00:11:15,750 - Czarodziej. - Tak jak w opowieściach. 131 00:11:22,791 --> 00:11:24,291 Jest tu kto? 132 00:11:30,166 --> 00:11:32,250 - To miejsce jest… - Ogromne. 133 00:11:32,333 --> 00:11:34,541 Chciałam powiedzieć, że puste. 134 00:11:34,625 --> 00:11:38,166 - Ogromne i puste. - Tędy. Chyba. 135 00:11:39,583 --> 00:11:42,291 Ogromne, puste i dziwne. 136 00:12:13,708 --> 00:12:15,041 Co to? 137 00:12:33,500 --> 00:12:35,625 Dyfed? Adara? 138 00:12:36,250 --> 00:12:39,166 - Idwal? - Przedstaw się. 139 00:12:41,583 --> 00:12:46,208 -Fymryn, z enklawy Coedwig. - Jak znalazłaś wieżę? 140 00:12:46,291 --> 00:12:48,083 Wyróżnia się w dolinie. 141 00:12:48,166 --> 00:12:52,708 - Ale jak ją dostrzegłaś? - Nie sposób ją przeoczyć. 142 00:12:52,791 --> 00:12:55,458 Przez tysiąc lat nikt jej nie znalazł. 143 00:12:55,541 --> 00:13:00,250 - Aż nagle ty ją dostrzegłaś. - Tak. Już mówiłam. 144 00:13:11,333 --> 00:13:12,916 To ty… 145 00:13:13,958 --> 00:13:14,833 Jesteś nim? 146 00:13:17,750 --> 00:13:19,833 Przyniosłam lotosy. 147 00:13:19,916 --> 00:13:23,125 Zabrałam je ze świątyni w lesie Srebrzystej Nocy. 148 00:13:23,208 --> 00:13:25,875 Zrobiłam to, co podobno jest niewykonalne. 149 00:13:35,041 --> 00:13:38,791 - Jesteś złodziejką. Niczym więcej. - Ale ja… 150 00:13:38,875 --> 00:13:41,416 Zrobiłam to, o czym głosiła opowieść i… 151 00:13:41,500 --> 00:13:44,291 Teraz możesz odejść. 152 00:13:44,375 --> 00:13:46,833 Nasza bogini mieszka w tych lotosach. 153 00:13:46,916 --> 00:13:49,625 Mena tam żyje. Weź je i ją sprowadź. 154 00:13:49,708 --> 00:13:51,625 Opowieści są tylko opowieściami. 155 00:13:51,708 --> 00:13:55,583 To, co martwe, jest martwe. Nikt tego nie zmieni. 156 00:13:55,666 --> 00:13:59,250 - Nawet ja. - Włamałam się do świątyni. 157 00:13:59,333 --> 00:14:02,541 Zaryzykowałam wszystko. To nie może się tak skończyć. 158 00:14:02,625 --> 00:14:04,666 Za fatygę. 159 00:14:11,875 --> 00:14:12,916 Nic ci nie jest! 160 00:14:14,208 --> 00:14:17,583 Byliśmy tam i nagle zjawiliśmy się tutaj. 161 00:14:17,666 --> 00:14:21,250 Bez ciebie. Ulżyło mi. 162 00:14:22,208 --> 00:14:27,583 - Niedobrze mi. Nie róbmy tego więcej. - Powinniśmy byli cię posłuchać. 163 00:14:27,666 --> 00:14:31,291 - To, co zobaczyliśmy i znaleźliśmy… - To nic. 164 00:14:31,375 --> 00:14:34,583 - Niczego nie znaleźliśmy. - Widzieliśmy cuda. 165 00:14:34,666 --> 00:14:36,250 Zawiodłam. 166 00:14:36,958 --> 00:14:38,208 Nic w tym cudownego. 167 00:14:42,000 --> 00:14:43,125 Mena. 168 00:15:01,833 --> 00:15:03,125 Davion? 169 00:15:03,791 --> 00:15:04,750 Jest tam kto? 170 00:15:29,041 --> 00:15:30,625 Na święte światło Księżyca… 171 00:15:59,458 --> 00:16:03,208 Bogini, wybacz mi. Zawiodłam. Teraz to wiem. 172 00:16:04,083 --> 00:16:06,291 To się nie powtórzy, przyrzekam. 173 00:16:07,833 --> 00:16:12,791 Proszę, jestem bez ciebie nikim. 174 00:16:13,875 --> 00:16:15,500 Proszę, chcę tylko… 175 00:16:16,750 --> 00:16:18,166 Chcę wrócić do domu. 176 00:16:20,541 --> 00:16:22,125 Mogę wrócić do domu? 177 00:16:23,041 --> 00:16:24,416 Kocham cię. 178 00:16:34,041 --> 00:16:35,000 To ty. 179 00:16:35,708 --> 00:16:38,291 - Widać po oczach. - Racja. 180 00:16:38,375 --> 00:16:40,208 Jej nos wygląda jak twój. 181 00:16:40,291 --> 00:16:41,583 Uśmiechnij się. 182 00:16:42,625 --> 00:16:44,708 Masz królika między zębami. 183 00:16:44,791 --> 00:16:47,666 - O tam. - Coś jest na rzeczy. 184 00:16:47,750 --> 00:16:49,333 Coś cię łączy z tą monetą. 185 00:16:49,416 --> 00:16:55,291 Obie są piękne. Oddajmy bogini cześć i okażmy jej swoją miłość. 186 00:16:56,791 --> 00:16:58,625 - Kochajmy ją razem. - Kochajmy ją razem. 187 00:17:54,500 --> 00:17:58,625 Mirana. Zapomniałaś o mnie. 188 00:18:24,125 --> 00:18:25,291 Mirana. 189 00:18:28,250 --> 00:18:29,583 Pamiętaj. 190 00:20:24,958 --> 00:20:26,166 Wiemy, czego chcesz. 191 00:20:27,166 --> 00:20:30,166 Powrotu swojej mrocznej pani, Meny. 192 00:20:31,333 --> 00:20:35,000 To ona spowiła świat w niekończącym się cieniu. 193 00:20:35,083 --> 00:20:36,583 Nie dzisiaj. 194 00:20:37,500 --> 00:20:39,125 Oddawaj lotosy 195 00:20:39,208 --> 00:20:41,750 albo wszystkich was poślę w objęcia śmierci. 196 00:20:41,833 --> 00:20:44,958 Nie mamy ich. Przepadły. 197 00:20:53,000 --> 00:20:57,291 Coś ty zrobiła? 198 00:20:57,375 --> 00:21:02,458 - Lotosy. Teraz. - Przestań, proszę. Nie mam ich. 199 00:21:03,291 --> 00:21:05,791 Kłamiesz. Nierozsądnie. 200 00:21:27,875 --> 00:21:31,166 Zabiłaś ich. Zginęli na próżno! 201 00:21:31,250 --> 00:21:35,958 - Lotosów już nie ma. - Lotosy albo twoja głowa. Wybieraj. 202 00:21:44,875 --> 00:21:48,041 - Mówiłam, że ich nie mam! - W takim razie głowa. 203 00:22:05,541 --> 00:22:07,958 Stara opowieść dobiegła końca. 204 00:22:08,541 --> 00:22:11,541 Razem spiszemy nową. 205 00:22:25,375 --> 00:22:26,958 Nie pytaj, tylko wypij. 206 00:22:32,250 --> 00:22:35,250 - Uratowałeś mnie. - Odwdzięczyłem się. 207 00:22:35,333 --> 00:22:37,083 Za dwie sprawy. Wypij do końca. 208 00:22:38,833 --> 00:22:41,333 Kilka kilometrów stąd jest Reduta Smoczych Rycerzy. 209 00:22:41,416 --> 00:22:43,208 Wyruszymy rano. 210 00:22:43,833 --> 00:22:45,958 Wytrzymasz jeszcze jedną noc ze mną? 211 00:22:47,166 --> 00:22:49,916 - Tak czy nie? - Ja… 212 00:22:50,416 --> 00:22:54,916 Zobaczyłam coś w jaskini. Na śniegu. 213 00:22:55,000 --> 00:23:01,041 - Wiem. Były wielkie, ohydne i cuchnęły. - Gorzej. To byli ludzie. 214 00:23:01,791 --> 00:23:05,166 Ludzie przemienili się w te monstra poprzez… 215 00:23:05,250 --> 00:23:09,291 Sama nie wiem. Zabiliśmy tam ludzi. 216 00:23:09,375 --> 00:23:11,250 Kiedyś nimi byli. 217 00:23:11,333 --> 00:23:14,166 Sądzisz, że tym właśnie jestem? 218 00:23:14,250 --> 00:23:17,583 - Że tym się stanę? - Nie. Wręcz przeciwnie. 219 00:23:17,666 --> 00:23:20,125 Stałeś się czymś, czego nie znam. 220 00:23:20,208 --> 00:23:24,458 Demonem, smokiem… Kto wie? Jednak w głębi duszy jesteś sobą. 221 00:23:24,541 --> 00:23:26,375 Wciąż cię dostrzegam. 222 00:23:28,541 --> 00:23:30,625 Pilnuj mnie, gdy będę spać. 223 00:23:31,833 --> 00:23:33,416 Grasują tu potwory. 224 00:24:14,875 --> 00:24:16,833 NA PODSTAWIE GRY DOTA 2 OD VALVE 225 00:24:53,791 --> 00:24:58,791 Napisy: Jakub Skiba