1 00:00:05,875 --> 00:00:08,833 NETFLIX — ORYGINALNY SERIAL ANIME 2 00:00:10,958 --> 00:00:16,083 Na początku była tylko Pierwotna Świadomość. 3 00:00:16,166 --> 00:00:20,500 Świadomość ta dała początek całemu istnieniu. 4 00:00:21,125 --> 00:00:26,208 Gwiazdom, planetom, życiu i śmierci. 5 00:00:26,791 --> 00:00:31,416 Jednak z czasem doszło do rozłamu Świadomości. 6 00:00:31,916 --> 00:00:38,750 Powstały dwa odłamy, Świetlistych i Mrocznych, myśli i czynu. 7 00:00:38,833 --> 00:00:44,166 Toczyli oni wojnę o stworzenie z nieubłaganą zajadłością. 8 00:00:44,250 --> 00:00:47,500 Nastąpił Chaos Nieskończoności. 9 00:00:53,875 --> 00:00:56,625 Królowie, królowe. 10 00:00:56,708 --> 00:00:59,708 Bogowie, potwory. 11 00:00:59,791 --> 00:01:04,333 W rozbitej Pierwotnej Świadomości wszyscy szukali mądrości 12 00:01:04,416 --> 00:01:08,041 i mocy pochodzącej z jej niesłychanego szaleństwa. 13 00:01:08,958 --> 00:01:12,500 Jednak w więzieniu w Plugawyżu 14 00:01:12,583 --> 00:01:19,583 demon Terrorblade dostrzegł w chaosie Prawdę. 15 00:01:20,250 --> 00:01:24,125 Terrorblade odnalazł Ideę. 16 00:01:24,208 --> 00:01:26,250 Połączenie myśli i czynu. 17 00:01:27,000 --> 00:01:32,583 Odtworzenie świata na jego diabelską podobiznę. 18 00:01:48,458 --> 00:01:51,333 TAKO RZECZE GROM 19 00:02:42,125 --> 00:02:43,375 Bram. 20 00:02:58,541 --> 00:03:00,166 Co on do cholery robi? 21 00:03:00,250 --> 00:03:02,833 Dlaczego nie zabije tego czegoś? 22 00:03:02,916 --> 00:03:05,291 Cicho. Pozwól mu pracować. 23 00:03:34,708 --> 00:03:36,083 Już nie wyjdzie. 24 00:03:38,208 --> 00:03:39,416 Zawsze wychodzą. 25 00:03:41,333 --> 00:03:43,125 To szalone i głupie. 26 00:03:44,041 --> 00:03:45,208 Wchodzę. 27 00:04:46,000 --> 00:04:48,083 - Gnój. - Ej! 28 00:04:48,166 --> 00:04:52,208 - Nie drwij z mojej ofiary, bo zginiesz. - Słucham? 29 00:04:52,916 --> 00:04:56,833 Jebana bestia zabiła czterech moich ludzi, a pięciu okaleczyła. 30 00:04:56,916 --> 00:04:58,666 Na bogów, kolejny! 31 00:05:02,625 --> 00:05:04,541 Martwy pisklak. 32 00:05:05,666 --> 00:05:10,958 - Pisklęta, szczeniaki, brzdące. - Przymknij się, chłopie. 33 00:05:12,416 --> 00:05:15,875 Całe gniazdo zostało zniszczone. 34 00:05:16,375 --> 00:05:20,166 Nawzajem się pozabijali. Jakby wpadli w jakiś szał. 35 00:05:20,666 --> 00:05:25,041 Jakby oszaleli i nagle rzucili się na siebie. 36 00:05:25,625 --> 00:05:29,500 Szalone wyrmiątka, szalone pisklęta… To na pewno nic takiego. 37 00:05:31,500 --> 00:05:33,875 W tym gnieździe jest przejście. 38 00:05:46,125 --> 00:05:47,333 Bram. 39 00:05:52,000 --> 00:05:55,166 - Prawyrm to wykopał. - Śpi. 40 00:05:55,250 --> 00:05:56,833 Skąd wiesz? 41 00:05:56,916 --> 00:06:00,041 - Bo jeszcze żyjemy. - Więc śpi. 42 00:06:00,833 --> 00:06:02,166 Cudownie. 43 00:06:02,958 --> 00:06:08,208 To nasze pięć minut. Zabijmy tę bestię. 44 00:06:08,291 --> 00:06:11,958 Nie. Lepiej się pomódlmy, żeby się nie obudził. 45 00:06:23,583 --> 00:06:27,583 A kiedy zamierzasz tam wrócić i zabić tego olbrzyma? 46 00:06:28,250 --> 00:06:29,833 „Zabić olbrzyma”? 47 00:06:29,916 --> 00:06:31,833 Wiesz, ilu żyjącym Smoczym Rycerzom 48 00:06:31,916 --> 00:06:34,958 po zobaczeniu tych olbrzymów paliły się gacie? 49 00:06:35,041 --> 00:06:37,875 Albo nie paliły. To zależy od smoka. 50 00:06:37,958 --> 00:06:41,333 - Bram. - Jednemu. Oto odpowiedź. 51 00:06:41,958 --> 00:06:43,333 Więc się boisz? 52 00:06:43,416 --> 00:06:47,333 Rano wyruszymy do Smoczej Warowni. Poszukamy tam pomocy. 53 00:06:47,416 --> 00:06:51,416 Jednak dzisiaj zamierzam świętować fakt, że jeszcze żyję. 54 00:06:52,375 --> 00:06:55,291 Wy też powinniście. W szczególności ty. 55 00:06:58,583 --> 00:06:59,583 Tchórz. 56 00:07:08,333 --> 00:07:11,208 Ci wszyscy ludzie zjawili się tu dla ciebie. 57 00:07:12,625 --> 00:07:13,791 Dla niego. 58 00:07:14,458 --> 00:07:17,958 Rano byli przerażeni, a teraz czują się bezpiecznie. 59 00:07:18,041 --> 00:07:20,291 Ja tylko dostarczam im trofeum. 60 00:07:22,916 --> 00:07:24,291 - Davion! - Davion! 61 00:07:24,375 --> 00:07:26,375 No jasne. Nie są tu dla ciebie. 62 00:07:26,458 --> 00:07:29,250 Dobra, może po części. 63 00:07:39,083 --> 00:07:41,500 Twój ojciec był członkiem straży. 64 00:07:41,583 --> 00:07:44,708 - Tak, proszę pana. - Był dzielnym skurczybykiem. 65 00:07:45,250 --> 00:07:47,458 Też wyglądasz na dzielnego skurczybyka. 66 00:07:47,541 --> 00:07:48,875 Jak on. 67 00:07:50,041 --> 00:07:54,000 Chciałbym ci to dać. To kieł smoka. 68 00:07:55,375 --> 00:07:56,916 Też mam takiego. Widzisz? 69 00:07:57,875 --> 00:08:02,875 Kiedy dorośniesz i będziesz gotowy, zanieś go do Smoczej Warowni. 70 00:08:03,708 --> 00:08:05,583 Będą wiedzieli, co to znaczy. 71 00:08:05,666 --> 00:08:10,125 Też kiedyś będę zabijał smoki. Tak samo jak tata. 72 00:08:10,708 --> 00:08:11,875 Jak tata. 73 00:08:13,458 --> 00:08:16,250 Davion skoczył w lewo, a on w prawo. 74 00:08:16,333 --> 00:08:20,833 Podskakiwał, wił się, a bestia wyskoczyła do przodu! 75 00:08:20,916 --> 00:08:26,250 W końcu została pokonana. Smok uciekł pod ziemię! 76 00:08:26,333 --> 00:08:27,625 Davion poszedł za nim. 77 00:08:27,708 --> 00:08:32,416 Sam w ciemnościach ubił bestię! 78 00:08:33,000 --> 00:08:37,666 Kiedy go znaleźliśmy pokrytego czarną, śmierdzącą krwią wroga, 79 00:08:37,750 --> 00:08:42,666 powiedział: „Dziś będziemy jeść! Dziś będziemy pić! 80 00:08:42,750 --> 00:08:45,500 Wioska jest bezpieczna!” 81 00:08:49,916 --> 00:08:51,500 Odegrałem tam kluczową rolę. 82 00:08:51,583 --> 00:08:54,041 Zginąłby ze sto razy, gdyby nie ja. 83 00:08:54,125 --> 00:08:57,791 - Sto razy? - Przynajmniej. 84 00:08:57,875 --> 00:08:59,083 Przynajmniej! 85 00:09:02,333 --> 00:09:05,416 Spokojnie, przyniosę kufle dla wszystkich. 86 00:09:12,166 --> 00:09:15,416 - Barman, jeszcze jedną kolejkę. - Przepraszam. 87 00:09:17,083 --> 00:09:18,500 Byłam w kolejce. 88 00:09:20,625 --> 00:09:23,875 Proszę mi wybaczyć, jestem pijany. Nie zauważyłem pani. 89 00:09:23,958 --> 00:09:27,750 - Proszę obsłużyć tę damę. - Dziękuję. 90 00:09:28,291 --> 00:09:30,000 Poproszę białą Lodową Ruinę. 91 00:09:30,083 --> 00:09:33,041 Dwa kieliszki. Oczywiście schłodzoną, niezbyt cierpką. 92 00:09:35,375 --> 00:09:37,083 Dwie korony. 93 00:09:38,583 --> 00:09:43,375 - Okropnie śmierdzi i jest ciepłe. - Mamy tylko piwo. 94 00:09:43,458 --> 00:09:47,166 Jest mokre, kwaśne i cierpkie. 95 00:09:47,250 --> 00:09:49,166 - Pachnie mamą. - Ale… 96 00:09:49,250 --> 00:09:51,625 - Dwie korony. - Za to? 97 00:09:51,708 --> 00:09:56,583 - Zapłacę za jej Lodową Ruinę. - W takim razie nic nie płacisz. 98 00:09:56,666 --> 00:10:02,750 Chwila. Mnie kosztowałoby to dwie korony, a on ma to za darmo? 99 00:10:02,833 --> 00:10:05,708 Tak. To Davion, pieprzony Smoczy Rycerz, 100 00:10:05,791 --> 00:10:07,208 który zabił smoka. 101 00:10:07,291 --> 00:10:10,666 - Tego pieprzonego smoka. - Nie tylko tego. 102 00:10:10,750 --> 00:10:12,875 Z pewnością było ich wiele. 103 00:10:12,958 --> 00:10:18,875 Jednak tego wielkiego zostawiłeś w wielkiej dziurze! 104 00:10:18,958 --> 00:10:21,708 - O nim nie wspomniałeś. - Jesteś pijany. 105 00:10:21,791 --> 00:10:23,875 Opowiedz jej wszystko ze szczegółami. 106 00:10:23,958 --> 00:10:27,458 Powiedz jej, jak szlachetnie uciekłeś. 107 00:10:27,541 --> 00:10:30,041 Gdyby twoje historie były coś warte, 108 00:10:30,125 --> 00:10:33,166 - zabiłbyś to coś. - Słuchaj, idioto. 109 00:10:33,250 --> 00:10:37,000 Jeden człowiek nie zabije Prawyrma. Nie podołałoby temu 10 czy 20 osób. 110 00:10:37,083 --> 00:10:38,916 Próba zabicia go byłaby głupstwem. 111 00:10:39,000 --> 00:10:43,333 Gdy się go zbudzi, umrą wszyscy w promieniu kilku kilometrów. 112 00:10:43,416 --> 00:10:46,041 Pozwólmy smokowi spać. 113 00:10:46,125 --> 00:10:51,458 A teraz spadaj, bo rozmawiam z damą. 114 00:10:52,375 --> 00:10:55,708 - Cholera. - Też ma cię za tchórza. 115 00:11:03,333 --> 00:11:05,000 Biała Lodowa Ruina. 116 00:11:10,541 --> 00:11:12,166 Miała być ciepła. 117 00:11:14,041 --> 00:11:17,333 - Tawerna pełna ludzi. - Za dużo powiedziane. 118 00:11:17,416 --> 00:11:19,416 Nie jest to najlepsze miejsce. 119 00:11:19,500 --> 00:11:23,166 Pewnie wolałbyś się spotkać w ciemnej alejce lub na jakimś wzgórzu. 120 00:11:23,958 --> 00:11:26,375 - Mógłbyś mnie tam okraść. - Słucham? 121 00:11:26,958 --> 00:11:31,333 Lokalizowanie cennych rzeczy dla bogaczy bardziej się opłaca niż kradzież. 122 00:11:31,416 --> 00:11:33,000 Moje lotosy. 123 00:11:33,916 --> 00:11:38,958 Lotosy Selimeny? Lotosy uzurpatorki. 124 00:11:39,041 --> 00:11:40,500 Mam to gdzieś. 125 00:11:40,583 --> 00:11:44,083 - Chcę je tylko odzyskać. - Nie mam twoich lotosów. 126 00:11:44,166 --> 00:11:48,458 Mam jednak imię. Idźcie na czarny rynek w Haupstadt. 127 00:11:48,541 --> 00:11:50,916 Spytajcie o Nikdo. Zajmie się wszystkim. 128 00:11:51,000 --> 00:11:54,958 - Obiecałeś je przynieść. - Obiecałem je znaleźć. 129 00:11:55,041 --> 00:11:59,166 - Czekam na zapłatę. - Nie zapłacę za imię. 130 00:12:00,041 --> 00:12:02,833 Więc powiadomię Nikdo, że nici z interesów. 131 00:12:02,916 --> 00:12:05,041 - Udanej podróży. - Czekaj. 132 00:12:05,583 --> 00:12:07,625 Nie mam pieniędzy. 133 00:12:08,208 --> 00:12:13,208 - Jednak mam pewne wartościowe przedmioty. - Wybacz, nie jestem zainteresowany. 134 00:12:13,291 --> 00:12:17,458 Kobiety rasy ludzkiej są mięciutkie, ale zbyt łatwo je zdobyć. 135 00:12:18,541 --> 00:12:22,208 Nie to proponowałam. Proszę. 136 00:12:22,833 --> 00:12:25,500 To twoja bransoleta. 137 00:12:25,583 --> 00:12:27,833 Wiem, kim jesteś. 138 00:12:29,958 --> 00:12:32,208 Moja przyszła była żona. 139 00:12:33,166 --> 00:12:36,208 I kolejna przyszła była żona. 140 00:12:36,833 --> 00:12:39,375 Nigdy nie zniżaj się do poziomu wieśniaka. 141 00:12:39,458 --> 00:12:43,458 Rozumiem. Chudzielec jest twoim chłopakiem. 142 00:12:43,541 --> 00:12:48,041 Przyprawiasz mi rogi? Obściskujesz się z moją przyszłą byłą żoną? 143 00:12:48,125 --> 00:12:51,375 Uwierz mi, że nie śmiałbym stąpać po gruncie, 144 00:12:51,458 --> 00:12:55,125 na którym postawiłeś swoją stopę lub cokolwiek innego. 145 00:12:57,666 --> 00:12:59,500 Teraz mnie obrażasz? 146 00:13:06,125 --> 00:13:12,625 Elf! Obrzydliwy pomiot zgniłego drzewa. Długouszne krwiożercze bydlaki. 147 00:13:13,166 --> 00:13:17,291 Kiedyś mój kuzyn poszedł do waszej enklawy. 148 00:13:17,375 --> 00:13:22,541 Wrócił obłąkany, nie miał ręki i jaj. 149 00:13:23,166 --> 00:13:28,291 Elfy wycięły mu uśmiech od ucha do ucha. 150 00:13:30,791 --> 00:13:31,875 Zaczekaj. 151 00:13:33,000 --> 00:13:35,208 Oszczędza mnie. 152 00:13:35,291 --> 00:13:38,250 Tobie też wytnę taki uśmiech. 153 00:13:40,583 --> 00:13:41,625 Dość tego. 154 00:13:44,000 --> 00:13:45,500 Sam zajmę się tym bydlakiem. 155 00:13:52,208 --> 00:13:54,833 Wygląda na to, że to tutaj wyrzuca się śmieci. 156 00:13:56,500 --> 00:13:57,541 Uciekaj. 157 00:13:58,666 --> 00:14:00,166 Teraz. 158 00:14:01,916 --> 00:14:05,250 Nikdo. Idź do Haupstadt, księżniczko. 159 00:14:06,041 --> 00:14:07,125 Księżniczka? 160 00:14:08,916 --> 00:14:10,791 Robisz się coraz ciekawsza. 161 00:14:10,875 --> 00:14:15,625 Inni pozostawiliby go na pastwę tłumu. Może nawet by się przyłączyli. 162 00:14:15,708 --> 00:14:18,416 Nie jestem jak inni. Barman! 163 00:14:18,500 --> 00:14:20,958 Kolejka dla wszystkich moich przyjaciół! 164 00:14:23,333 --> 00:14:24,416 „Księżniczka”. 165 00:14:36,666 --> 00:14:39,458 Nie boję się żadnego smoka! 166 00:14:40,833 --> 00:14:44,333 Słyszysz? Nie boję się ciebie! 167 00:14:46,708 --> 00:14:48,291 Nie boję się. 168 00:14:49,916 --> 00:14:51,625 Nie boisz się? 169 00:14:53,083 --> 00:14:55,958 Wciąż czuję szczyny na twojej nodze. 170 00:14:56,041 --> 00:14:57,541 Wszyscy o tym wiedzą. 171 00:14:58,625 --> 00:15:02,375 Wszyscy się z ciebie śmieją, kapitanie. 172 00:15:02,458 --> 00:15:03,541 Zamknij się. 173 00:15:06,333 --> 00:15:08,625 Jesteś pośmiewiskiem wioski. 174 00:15:09,375 --> 00:15:11,333 Smutny i żałosny. 175 00:15:12,333 --> 00:15:13,708 Tchórz. 176 00:15:13,791 --> 00:15:14,875 Zamknij się! 177 00:15:14,958 --> 00:15:18,041 Gniew. Tak. 178 00:15:18,583 --> 00:15:20,166 To się nam przyda. 179 00:15:20,791 --> 00:15:22,791 Przyda się. 180 00:15:23,375 --> 00:15:28,375 Ubijemy tę bestię. Ty i ja. 181 00:15:28,958 --> 00:15:33,291 Nikt nigdy się nie dowie o twoim panicznym strachu trzymanym w tajemnicy. 182 00:15:34,125 --> 00:15:37,458 Brak ci sił. Wszystkim się zajmę. 183 00:15:37,541 --> 00:15:42,208 Ty musisz mnie tylko do siebie dopuścić. 184 00:16:08,083 --> 00:16:09,708 Kolejna rundka? 185 00:16:10,666 --> 00:16:16,333 Niekoniecznie. Wystarczy mi. 186 00:16:16,416 --> 00:16:17,625 Śpij, kochana. 187 00:16:17,708 --> 00:16:20,083 - Pewnie nawet nie znasz mojego imienia? - Davion! 188 00:16:20,166 --> 00:16:25,125 - Wystarczy, że ja znam twoje, Davion. - Davion! 189 00:16:25,708 --> 00:16:29,250 - Davion, obudź się! - Boże, Bram. Słyszę cię. 190 00:16:29,333 --> 00:16:31,125 - Wejdź. - W końcu. 191 00:16:31,208 --> 00:16:33,833 Wszędzie cię szukałem. Zbudziłem pół… 192 00:16:33,916 --> 00:16:37,666 Witam panią. Kapitan Frühling. Poszedł na wzgórza. 193 00:16:38,750 --> 00:16:43,500 - Półgłówek. Bezmyślny bęcwał. - Chce zabić Prawyrma. 194 00:16:43,583 --> 00:16:46,916 Pójdę za nim. Spróbuję go powstrzymać. 195 00:16:48,250 --> 00:16:51,750 - Idę z tobą. - Nie. Idź do Smoczej Warowni. 196 00:16:51,833 --> 00:16:55,250 Ojcowie muszą się o tym dowiedzieć. Niech przyślą wszystkich. 197 00:17:02,500 --> 00:17:04,208 Nigdy mi się to nie podobało. 198 00:17:04,916 --> 00:17:06,541 Cholera. 199 00:17:11,291 --> 00:17:13,291 Obym wylądował w Smoczej Warowni z głową. 200 00:17:13,375 --> 00:17:16,708 I z obiema rękami. I żeby były moje. 201 00:17:16,791 --> 00:17:18,625 Eridu. 202 00:17:26,791 --> 00:17:27,625 Co? 203 00:17:54,000 --> 00:17:55,125 Frühling? 204 00:17:59,708 --> 00:18:03,958 Smoczy Rycerz. To my wypełniamy tutaj wolę bogów. 205 00:18:04,500 --> 00:18:08,500 Powinniśmy zostać przyjaciółmi. 206 00:18:08,583 --> 00:18:11,500 Słucham? Frühling, coś ty zrobił? 207 00:18:12,083 --> 00:18:14,083 Żaden człowiek nie ma… 208 00:18:14,791 --> 00:18:18,583 - takiej mocy. - Uldorak był stary. Schorowany. 209 00:18:19,166 --> 00:18:23,541 Nawet gdy był w szczytowej formie, jego moce nie mogły go ocalić. 210 00:18:24,375 --> 00:18:28,666 - Nie przede mną. - Na Siedem Piekieł. 211 00:18:29,333 --> 00:18:32,083 Twój głos, twoje oczy… 212 00:18:34,333 --> 00:18:38,416 - Bogowie… - Powiedz, Smoczy Rycerzu, Davionie. 213 00:18:39,875 --> 00:18:42,541 Gdybyś mógł zrobić to, co zostało zrobione… 214 00:18:42,625 --> 00:18:47,208 Gdybyś miał moc, nie przyjąłbyś jej? 215 00:18:47,291 --> 00:18:53,250 Chłopiec, który zamarł, kiedy jego ojciec palił się żywcem. 216 00:18:53,333 --> 00:18:55,458 Byłem dzieckiem. Skąd to… 217 00:18:55,541 --> 00:18:59,833 Dzieciństwo przeminęło wraz z ciałem twego ojca. 218 00:18:59,916 --> 00:19:03,875 Chłopiec stał się mężczyzną dzięki rozpaczy. 219 00:19:03,958 --> 00:19:07,958 Twój gniew. Znam cię. 220 00:19:08,583 --> 00:19:13,416 Widzę, że jesteś uwięziony we własnym piekle żalu. 221 00:19:13,500 --> 00:19:16,541 Czego byś nie zrobił, by się z tego wyrwać? 222 00:19:16,625 --> 00:19:19,625 - O niczym nie masz pojęcia. - Wiem jedno. 223 00:19:19,708 --> 00:19:23,208 Razem możemy ubijać smoki. 224 00:19:24,125 --> 00:19:26,041 Jednego po drugim. 225 00:19:27,375 --> 00:19:33,958 Musisz mnie tylko do siebie dopuścić. 226 00:19:35,958 --> 00:19:40,375 Uwolnisz duszę Uldoraka, 227 00:19:40,458 --> 00:19:44,541 by mógł ponownie wstąpić do Gromu i przybrać nową postać. 228 00:19:49,791 --> 00:19:51,416 Slyrak. 229 00:19:52,000 --> 00:19:54,125 Ojciec Ognia. 230 00:19:54,208 --> 00:19:59,250 Grom przemówił i wybrał ciebie, byś zabrał głos. 231 00:19:59,333 --> 00:20:03,958 Zabiorę ci duszę, tak samo jak Uldorakowi. 232 00:20:05,208 --> 00:20:10,916 Uldorak był gotowy na śmierć. Był opętany i słaby. 233 00:20:12,000 --> 00:20:14,708 Mnie los tak nie upośledził. 234 00:20:32,458 --> 00:20:34,750 Uciekaj, myszko. 235 00:20:35,458 --> 00:20:42,375 Jesteś szczęściarzem. Dziś nie mam ochoty na ludzkie mięso. 236 00:20:44,750 --> 00:20:46,166 Smoki… 237 00:20:47,375 --> 00:20:49,625 Nie mają wyobraźni. 238 00:20:49,708 --> 00:20:51,375 To zwykli brutale. 239 00:20:52,458 --> 00:20:53,958 Zero sprytu. 240 00:21:07,125 --> 00:21:09,250 Zero przebiegłości. 241 00:21:10,458 --> 00:21:12,208 Są słabe. 242 00:22:24,208 --> 00:22:25,083 Kurwa. 243 00:22:25,666 --> 00:22:30,291 Wyczuwam twój strach. 244 00:22:31,166 --> 00:22:35,000 To tylko nienawiść! 245 00:23:03,083 --> 00:23:07,000 Dzielna mała myszka. 246 00:23:28,375 --> 00:23:29,458 Ten demon… 247 00:23:30,166 --> 00:23:33,083 Uciekł do piekła, które nazywa domem. 248 00:23:33,666 --> 00:23:38,666 Dusza Uldoraka jest stracona. 249 00:23:46,291 --> 00:23:48,250 Nie mogłem mu pozwolić… 250 00:23:49,208 --> 00:23:52,916 - Ja… - Wybrałeś. 251 00:23:58,583 --> 00:23:59,875 Śpij, smoku. 252 00:24:00,833 --> 00:24:06,000 - Umrzyj w pokoju. - Nie marzy mi się pokój, mała myszko. 253 00:24:06,708 --> 00:24:10,083 Wiesz, że myślę tylko o śmierci. 254 00:24:11,208 --> 00:24:12,791 Walczyłeś dzielnie. 255 00:24:15,583 --> 00:24:17,500 To dla mnie zaszczyt. 256 00:24:19,916 --> 00:24:21,541 Dla mnie również. 257 00:24:36,250 --> 00:24:38,375 Wybacz mi, mała myszko… 258 00:24:43,708 --> 00:24:47,333 To całe cierpienie, którego teraz doznasz. 259 00:24:52,250 --> 00:24:54,041 Pijany i nagi. 260 00:24:54,125 --> 00:24:56,333 Nie mogłam mu inaczej pomóc. Niech się prześpi. 261 00:24:56,416 --> 00:25:00,375 Kiedy się obudzi, zrozumie, że musi się lepiej prowadzić. 262 00:25:01,125 --> 00:25:04,041 Nie zamierzam chronić ludzi przed nimi samymi. 263 00:25:04,125 --> 00:25:07,666 Nieważne, jak dobre czy szlachetne mają pobudki. 264 00:25:10,375 --> 00:25:12,625 Nie patrz tak na mnie, Marci. 265 00:25:12,708 --> 00:25:16,375 Nie możesz wiedzieć, czy by mi pomógł, gdybym tego potrzebowała. 266 00:25:16,458 --> 00:25:21,208 Poza tym nigdy tak się nie stanie. Powinnaś to wiedzieć. 267 00:25:25,083 --> 00:25:26,291 Dobrze. 268 00:25:27,041 --> 00:25:30,833 Obudź go, ale okryj go płaszczem w imię przyzwoitości. 269 00:25:31,875 --> 00:25:36,166 Nie ucieszysz się, gdy wstaniesz, Davionie, Smoczy Rycerzu. 270 00:25:37,333 --> 00:25:38,541 Ale przeżyjesz. 271 00:25:41,166 --> 00:25:43,125 NA PODSTAWIE GRY DOTA 2 OD VALVE 272 00:26:19,666 --> 00:26:24,666 Napisy: Jakub Skiba